W piątek (20 marca) poznaliśmy kadrę reprezentacji Polski na baraże o MŚ. Jeszcze w tym samym dniu Mateusz Borek z Kanału Sportowego miał okazję przeprowadzić wywiad z selekcjonerem Janem Urbanem.

Wówczas poruszono temat m.in. braku powołania dla Sebastiana Walukiewicza. Tymczasem wcześniej o sytuacji obrońcy US Sassuolo wypowiedział się asystent Urbana, Jacek Magiera. – Jesienią nie odebrał telefonu i nie oddzwonił do selekcjonera. Na dziś dla nas nie ma tematu. Zobaczymy, co zrobi z tym Sebastian. Być może oddzwoni i wytłumaczy, dlaczego tak się wydarzyło – powiedział w rozmowie na kanale meczyki.pl.

W podobnym stylu zareagował również Urban. – Otwarcie mówiłem, że nie był powoływany, bo nie było potrzeby na prawego obrońcy, a grał na tej pozycji w klubie. Później sam się wypisał, kiedy ja chciałem, żeby przyjechał, nie przyjechał, więc ja nikogo nie będę się prosił i dziękuję – wyznał selekcjoner.

Cała sprawa dotyczy powołania na listopadowe zgrupowanie. Wówczas Walukiewicz miał zostać dowołany w miejsce Jana Bednarka, który doznał kontuzji. Urban w rozmowie z WP SportoweFakty wyznał, iż nie mógł dodzwonić się do 25-latka.

Tymczasem inne zdanie w tym temacie ma Tomasz Suwary, agent Walukiewicza. „Nieprawda, że selekcjoner dzwonił do Sebastiana, to po pierwsze. Od momentu objęcia posady selekcjonera nigdy trener nie rozmawiał i nie kontaktował się z Walukiewiczem” – napisał na platformie X.

ZOBACZ WIDEO: Co ze stanem zdrowia Fabiańskiego? Polak zabrał głos