„Wielkim bólem dzielimy się wiadomością o śmierci naszego brata i syna, Nicholasa Brendona. Odszedł spokojnie we śnie” — czytamy w oświadczeniu, w którym rodzina aktora poinformowała o jego śmierci. Bliscy podkreślili, że Nicholas Brendon był osobą pełną pasji i wrażliwości, którą wyrażał nie tylko na ekranie, ale także w życiu prywatnym.

„Większość osób znała Nicky’ego z jego pracy aktorskiej i ról, które ożywiał na ekranie przez lata. W ostatnich latach odkrył swoją pasję do malarstwa i sztuki. Nicky uwielbiał dzielić się swoim entuzjazmem i talentem z rodziną, przyjaciółmi i fanami. Był pełen pasji, wrażliwy i nieustannie napędzany potrzebą tworzenia” — napisali bliscy aktora.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Nicholas Brendon nie żyje. „Odszedł spokojnie we śnie”

Nicholas Brendon zyskał międzynarodową popularność dzięki roli Xandera w „Buffy: Postrach wampirów”, gdzie występował przez siedem sezonów, od 1997 do 2003 r. Rola przyniosła mu uznanie widzów i krytyków, ale prywatnie aktor zmagał się z wieloma problemami.

Amerykański gwiazdor otwarcie mówił o swoich zmaganiach z uzależnieniem od alkoholu i substancji psychoaktywnych. W ostatnich latach kilkukrotnie trafiał do aresztu — m.in. pod zarzutami przemocy domowej, posiadania narkotyków oraz nielegalnego posiadania leków.

Mimo nadziei fanów na powrót aktora na ekran, w związku z planowanym powrotem serii „Buffy”, Nicholas Brendon nie powróci już do serialu. Zmarł w wieku 54 lat.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.