Dwóch reprezentantów Polski awansowało do sobotniego półfinału biegu na 800 metrów. Tam zasady kwalifikacji do finału były niezwykle trudne – należało zająć pierwsze lub drugie miejsce w swoim biegu. I to niezależnie od osiągniętego czasu.

Bieg z udziałem Macieja Wyderki toczył się w mocnym tempie. Reprezentant Polski mocno wystartował i długo utrzymywał się na prowadzeniu. Później wyprzedził go Cooper Lutkenhaus.

ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? „To wcale nie jest zły pomysł”

Na ostatnią prostą wbiegł jeszcze na drugiej pozycji, a więc dającej awans do finału. Minimalnie pokonał go Mohamed Attaoui. Wynik Wyderki 1:44.59 min. nie pozwolił mu trafić do walki o medale.

Ostrowski przyjął nieco inną taktykę niż Wyderka. Starał się trzymać środka stawki, a jednocześnie utrzymywać tempo prowadzących. Na drugim okrążeniu pojawiło się małe zachwianie u Polaka – gdy wyprzedzał go Handal Roban.

Cała szóstka biegła w dość zwartej grupie i przed ostatnim okrążeniem wszystko było możliwe. Rywale zamknęli Ostrowskiego, wskutek czego Polak zajął dopiero czwarte miejsce z czasem 1:46.50 min.

Co ciekawe, Maciej Wyderka miał trzeci najlepszy czas półfinałów, a mimo to zabrakło go w gronie finalistów.

Finał – bez udziału Polaków – przeprowadzony zostanie w niedzielę (22 marca) o godz. 19:38.