Polscy skoczkowie narciarscy zaprezentowali się słabo podczas piątkowych treningów w ramach Pucharu Świata w lotach narciarskich w Vikersund. Tym samym pojawiła się obawa, jak poradzą sobie w kwalifikacjach.

Warunki w nich były dalekie od ideału, ale większość Biało-Czerwonych zaprezentowała się przed ich pogorszeniem. Ostatecznie miejsce w konkursie wywalczyli Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Maciej Kot i Piotr Żyła, który poradził sobie z wiatrem w plecy.

ZOBACZ WIDEO: Przegrywał na kilka sekund przed końcem. To zmieniło jednak wszystko

Ostatecznie w sobotnim (21 marca) konkursie w Norwegii nie zobaczymy dwóch najwyżej sklasyfikowanych Polaków w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Mowa o Kacprze Tomasiaku, który zajął 50. miejsce w kwalifikacjach, a także Kamilu Stochu, bo ten był 43.

Tymczasem to Zniszczoł był najlepszym z Biało-Czerwonych, bo wykorzystując lepsze warunki atmosferyczne osiągnął 209 metrów i był 16. Trudno jednak liczyć na to, że będzie w stanie włączyć się do walki choćby o miejsce w pierwszej dziesiątce.

Zdecydowanym faworytem do końcowego triumfu w Vikersund jest oczywiście Domen Prevc. Słoweniec, który zapewnił już sobie triumf w „generalce”, w piątek wygrał obie sesje treningowe, a także kwalifikacje, potwierdzając wysoką formę.

Sobotnie zmagania skoczków zaplanowano na godzinę 16:00, bo wówczas rozpocznie się seria próbna. Krótko po niej, bo o 17:05, wystartuje konkurs. Transmisja telewizyjna na kanałach TVN czy Eurosport 1, a w internecie na Pilot WP czy HBO Max. Z kolei relacje tekstowe dostępne na portalu WP SportoweFakty.