W sobotnim komunikacie iracki wywiad poinformował, że „jeden oficer zginął jako męczennik” w wyniku ataku na ich kwaterę w dzielnicy Mansur, potępiając jednocześnie „atak terrorystyczny, przeprowadzony przez elementy wyjęte spod prawa”.
Zaraz potem rzecznik irackich służb bezpieczeństwa gen. Saad Maan doprecyzował, że do uderzenia na kwaterę irackiego wywiadu w mieszkalnej dzielnicy Mansur doszło ok. godz. 10 czasu miejscowego, czyli ok. godz. 8 czasu polskiego. Ostrzał nastąpił w rejonie zabudowy cywilnej, co podkreślają irackie służby bezpieczeństwa, mówiąc o poważnym naruszeniu bezpieczeństwa stolicy.
Źródło w irackich służbach bezpieczeństwa poinformowało agencję AFP, że dron celował w „budynek telekomunikacyjny” wywiadu. Ta instytucja współpracuje z amerykańskimi doradcami wojskowymi, którzy uczestniczą w Iraku w działaniach przeciwko organizacjom dżihadystycznym.
Jak wskazano, w okolicy pojawił się również drugi bezzałogowiec. Miał on nagrywać operację, ale ostatecznie spadł na teren klubu sportowego. Nie podano, by w tym miejscu odnotowano kolejne ofiary.