Kiko Ramirez, były asystent Goncalo Feio i jego następca w roli pierwszego trenera, według informacji weszlo.com wkrótce ma rozstać się z Radomiakiem Radom. Decyzja ma być reakcją na bardzo słabe efekty krótkiej kadencji i chaos widoczny na boisku.

Po rozstaniu z Feio klub miał stawiać na kontynuację obranej drogi. Dwa spotkania pod wodzą Ramireza miały jednak pokazać, że utrzymanie kursu nie działa w praktyce, a szczególnie źle wyglądał występ z Piastem Gliwice (1:3).

ZOBACZ WIDEO: Trzy słowa na koszulce. Już wiadomo, skąd się to wzięło

Według Szymona Jandczyka, po meczu zawodnicy dawali do zrozumienia, że narasta frustracja. Punkt zapalny dotyczył rozwiązań wprowadzonych tuż przed spotkaniem.

Weekendowe spotkanie sztabu miało odbyć się już bez Ramireza, bo wyjechał do ojczyzny. Jak czytamy, jego przyszłość jest już przesądzona. Szkoleniowiec nie ma już czego szukać w Radomiu.

„Jeśli jednak wróci, to tylko po swoje rzeczy. W klubie trwają narady co do przyszłości, ale nie dotyczą one tego, czy Ramireza warto oszczędzić, tylko tego, czy sztab zostanie uzupełniony o nowego pierwszego trenera, czy – uszczuplony o Hiszpana – będzie po prostu pracował dalej bez niego” – napisano.

W rundzie wiosennej Radomiak wygrał tylko jedno z ośmiu spotkań ligowych. Zespół z Mazowsza w tym momencie zajmuje 14. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy i ma tylko czteropunktową przewagę nad znajdującą się w strefie spadkowej Legią Warszawa.