Tymczasem kariera Ryana Phillippe’a stanęła w miejscu. Aktor został zaszufladkowany jako idol nastolatek i mógł jedynie przyglądać się, jak rozwija się jego żona. Dziennikarzom nie umknęła jego kąśliwa uwaga, którą skierował do Reese Witherspoon, gdy w 2002 r. razem wręczali statuetkę Oscara w kategorii „najlepsza charakteryzacja”. Powiedział jej, że powinna przeczytać nazwisko zwycięzcy, dodając: „Zarabiasz więcej niż ja, więc śmiało”.

„Byłam tym zaskoczona, bo tej uwagi nie było w scenariuszu” — przyznała gwiazda w podcaście „HFPA in Conversation”.

W tym samym wywiadzie opowiadała o tym, jak koleżanki jej córki w szkole zawstydzały ją, rozmawiając o sukcesach aktorki: „Powiedziałam jej, że żadna kobieta nie powinna się wstydzić, że zarabia pieniądze. Szczególnie że na świecie jest mnóstwo dziewczyn, które nie mają dostępu do takich możliwości i edukacji. Im więcej kobiet dobrze zarabia, tym więcej będą mogły oddać społeczeństwu”.