Justin Timberlake

Justin Timberlake przyznaje się do winy w sprawie jazdy pod wpływem alkoholu

Źródło: ReutersAmerykańska policja opublikowała nagranie z zatrzymania w związku z jazdą pod wpływem alkoholu piosenkarza Justina Timberlake’a z czerwca 2024 roku. Widać na nim między innymi, jak jest poddawany testom na trzeźwość. Muzyk próbował wcześniej zablokować publikację materiału podejmując kroki prawne.

Justin Timberlake został aresztowany w czerwcu 2024 roku pod zarzutem jazdy pod wpływem alkoholu w Sag Harbor w stanie Nowy Jork. Doszło do tego po tym, jak piosenkarza zatrzymał patrol policji w związku z niezatrzymaniem się na znakach stop i nietrzymaniem się swojego pasa ruchu.

Częściowo ocenzurowane nagranie – jak informuje BBC – pokazuje między innymi, jak Timberlake potyka się w czasie przeprowadzanych przez funkcjonariusza testów na sprawdzenie trzeźwości, a także próbuje tłumaczyć, że jest w trasie koncertowej.

Zatrzymanie piosenkarza. „Jestem Justin Timberlake”

Na nagraniu widać, jak policjant rozmawia z Timberlake’iem przez okno od strony kierowcy. Mówi mu, że powodem zatrzymania jest zjeżdżanie na lewą stronę drogi i niezatrzymanie się na znakach stop. – Tak, przepraszam za to – odpowiada piosenkarz.

Timberlake mówi też, że jest w trakcie światowej trasy. – Czego? – dopytuje funkcjonariusz.

– Trasa światowa – powtarza piosenkarz, jednak jest pytany, co robi w trakcie trasy.

– Trudno to wytłumaczyć. Światowa trasa koncertowa. Jestem Justin Timberlake – odpowiada zatrzymany. Policjant dopytuje następnie Timberlake’a o jego dane i prosi o okazanie prawa jazdy.

Nagranie pokazuje również Timberlake’a, który jest poddawany serii testów mających sprawdzić jego trzeźwość. Jest to między innymi chodzenie po linii prostej czy śledzenie wzrokiem ruchów dłoni policjanta.

Piosenkarz odmawia przy tym poddania się badaniu alkomatem i potyka się, gdy zostaje poproszony o chodzenie od pięty do palców, najpierw lewą nogą. – Jestem trochę zdenerwowany – mówi w pewnym momencie Timberlake.

Funkcjonariusze zakładają ostatecznie Timberlake’owi kajdanki i umieszczają go na tylnym siedzeniu radiowozu.

Piosenkarz chciał zatrzymać publikację

Po aresztowaniu Timberlake’a jego prawnicy złożyli pozew, aby zablokować publikację nagrania. Argumentowali między innymi, że materiał „zniszczy” jego prywatność poprzez ujawnienie „intymnych, bardzo osobistych i wrażliwych szczegółów”. Stwierdzili też, że może to spowodować nieodwracalne szkody dla jego reputacji i narazić go na publiczne ośmieszenie.

Ostatecznie jednak sędzia zdecydował, że ujawnienie nagrania nie stanowi naruszenia prywatności i obie strony zgodziły się na upublicznienie jego ocenzurowanej wersji.

Jak podaje „The Guardian”, Timberlake przyznał się do winy za jazdę pod wpływem alkoholu we wrześniu 2024 roku, około trzy miesiące po aresztowaniu. Piosenkarz został zobowiązany między innymi do zapłaty grzywny w wysokości 500 dolarów, 25 godzin prac społecznych oraz wygłoszenia komunikatu w temacie bezpieczeństwa publicznego przed sądem.

Opracowała Kamila Grenczyn/ft