Uchwalona w 2019 r. nowojorska ustawa o przemocy wobec dzieci znacznie wydłużyła termin przedawnienia w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego, umożliwiając ofiarom wnoszenie oskarżeń karnych do ukończenia 28. roku życia oraz pozwów cywilnych do ukończenia 55. roku życia. Ustawa przewidywała tymczasowy „okres retrospektywny” dla wznowionych postępowań sądowych, a ostateczne terminy wygasły w 2021 r.

„W dokumentach napisałam, że książę Andrzej zgwałcił mnie i maltretował, gdy byłam nieletnia, co spowodowało poważne i trwałe szkody. Wnioskowałam o to, by to sąd określił ich charakter” — tłumaczyła Giuffre we wspomnieniach zatytułowanych „Dziewczyna niczyja”, dodając, że Andrzej utrudniał dostarczenie dokumentów, bo uciekł do Zamku Balmoral.

Nie było to zaskoczeniem. Jeszcze w 2020 r. prokuratorzy pracujący nad sprawą Maxwell zauważyli, że książę Andrzej »starał się budować wizerunek publiczny osoby chętnej do współpracy«, jednak nie zgodził się na przesłuchanie i wielokrotnie odmawiał rozmowy ze śledczymi. Jeśli »zatrzasnął drzwi przed nosem« amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości, jak twierdziła prokuratura, szaleństwem byłoby oczekiwać, że ze mną będzie inaczej

— oceniła Virginia. O dziwo, we wrześniu „sędzia udzielił reprymendy prawnikom księcia za »zabawę w chowanego za murami pałacu«”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Sprawa ruszyła do przodu, a niedługo później głos zabrała Shukri Walker, która widziała ofiarę Jeffreya Epsteina u boku Windsora w klubie nocnym dwie dekady wcześniej:

[…] Walker zapamiętała ten wieczór »wyraźnie, ponieważ nigdy wcześniej ani później nie spotkała członka rodziny królewskiej. Mówi, że książę Andrzej uśmiechał się, tańczył, był szczęśliwy, a Virginia nie wyglądała na szczęśliwą«.