W 2008 r. na łamach „Vivy!” legendarny muzyk określił nieudane małżeństwa „bardzo spokojnymi”.
Jedynym problemem była moja poligamia w pierwszym związku, w drugim ja zostałem zdradzony. I poczułem, co przeżywa kobieta mająca poligamicznego męża
— padło z ust słynnego „trubadura”.
Jak grom z jasnego nieba
Pierwsza wielka miłość Krawczyka rozpoczęła się w łódzkim liceum wieczorowym w 1962 r. On i Grażyna mieli wtedy po 16 lat. Szczenięce uczucie ostatecznie doprowadziło ich przed ołtarz. Wśród świadków znaleźli się koledzy z zespołu Sławomir Kowalewski i Marian Lichtman.
Po ślubie młode małżeństwo postanowiło przenieść się do Warszawy. Jednak ta zmiana nie zagwarantowała oczekiwanego szczęścia. Krzysztof, będąc już wtedy aktywnym muzykiem, często wyjeżdżał w trasy koncertowe. Nad jego związkiem zbierały się ciemne chmury, a kiedy Trubadurów zasiliła Halina Żytkowiak — dotychczasowa gwiazda grup Tarapan i Amazonki — nie było już czego zbierać. Romans tej dwójki zaowocował nie tylko ciążą, lecz również rozwojem solowej kariery Krawczyka. Junior przyszedł na świat już za oceanem.
[…] Tak naprawdę obsesję życia w Ameryce pod pretekstem kariery wymyśliła Halina. Już po pierwszym pobycie za oceanem, znając angielski tyle co z piosenek, po polsku mówiła, kalecząc go angielskim akcentem
— pisze menadżer artysty Andrzej Kosmala w książce „Sława zniesławia” z 2023 r., wydanej ponad trzy dekady po śmierci Haliny Żytkowiak.
„Wielką panią udawała”
„[Syn] miał czuwać nad morale mamusi. Tym bardziej że było czego pilnować. Nierozważny Krawczyk ściągnął do Ameryki swego przyjaciela i jemu oddał możliwość pilnowania Haliny i Krzysia. Ten pan okazał się słynnym gościem z piosenki »Mój przyjacielu«. Junior zdążył Krawczykowi powiedzieć tylko: »Tata, a ten wujek to chodzi w nocy do łóżka mamusi i całuje ją po nóżkach«” — kontynuuje, dodając, że „polski Elvis” ustatkował się dopiero przy Ewie Trylko, z którą Kosmala wydał wspomnianą publikację.
Krawczyk poznał ją w chicagowskim barze „Cisza Leśna” — on miał wtedy 36 lat, ona 22. [Żytkowiak] cały czas była naburmuszona” — wspomina wdowa po piosenkarzu.
Wielką panią udawała i była niemiła dla otoczenia. […] Rachunek był spory, już nie pamiętam ile, ale biedny Krzyś nie mógł mi dać napiwku, bo Halina mu zabroniła. Potem dowiedziałam się, że była to wyjątkowo skąpa pani. […] To były ich ostatnie wspólne chwile
— twierdzi.
Jej zdaniem wokalistka myślała tylko o sobie i zaniedbywała dziecko. Zmarła 22 marca 2011 r. na raka płuc. Po latach Ewa Krawczyk nie okazała jej współczucia: „Prawdę mówiąc, zasłużyła sobie na ten los. Jak urodził się Igor, to po trzech miesiącach poprosiła moją teściową, by się nim zajęła. Bo nie czuła instynktu macierzyńskiego. […] Po pijaku spaliła mieszkanie, zasypiając z palącym się papierosem. Halinie pomagaliśmy, ale nie utrzymała następnej pracy przez picie alkoholu i postanowiła wrócić na zachód Ameryki”.
Halina Żytkowiak umieściła syna w testamencie. Poprosiła swojego drugiego męża Andrzeja, aby zrzekł się dziedziczenia tantiem, które jej przysługiwały na korzyść Juniora. W ten sposób jednorazowo otrzymał kilka tysięcy złotych, później przelewano mu po 500 zł miesięcznie.
1/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
Ryszard Okoński / PAP
Na scenie z Trubadurami. 26.06.1970. VIII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej.
Na scenie z Trubadurami. 26.06.1970. VIII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej.
2/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
PAP
3/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
Ryszard Okoński / PAP
Czerwiec 1971 r. IX Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu.
Czerwiec 1971 r. IX Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu.
4/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
Narodowe Archiwum Cyfrowe
Lipiec 1972 r.
Lipiec 1972 r.
5/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
Narodowe Archiwum Cyfrowe
6/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
Allegro
Okładka płyty „Jestem Tylko Dziewczyną” (1979)
Okładka płyty „Jestem Tylko Dziewczyną” (1979)
7/7 Halina Żytkowiak w czasach świetności
Allegro