- Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na to, jakich umiejętności oczekują dziś pracodawcy, zmieniając układ sił na rynku pracy.
- Zmienia się profil idealnego pracownika – nie chodzi już tylko o sprawną obsługę narzędzi, ale o świadome i efektywne współdziałanie człowieka z systemami sztucznej inteligencji.
- Kompetencje AI coraz częściej wymagane są nie tylko od programistów, ale też od specjalistów pracujących w marketingu, sprzedaży, e-commerce czy branżach kreatywnych.
Kompetencje związane z AI przestają być domeną wyłącznie specjalistów IT
Jak wynika z analizy Pracuj.pl, zmiany widoczne w ofertach pracy pokazują, że przeobrażeniu ulega nie tylko rynek pracy, ale też sam sposób wykonywania obowiązków. Umiejętności związane ze sztuczną inteligencją coraz rzadziej są postrzegane jako wąska specjalizacja technologiczna, a coraz częściej jako naturalna część codziennej pracy – i to na różnych stanowiskach.
Pracodawcy oczekują dziś kandydatów, którzy potrafią wykorzystywać narzędzia AI w praktyce, czyli:
- analizować dane,
- właściwie interpretować ich wyniki,
- krytycznie podchodzić do rezultatów generowanych przez algorytmy,
- łączyć wiedzę technologiczną z rozumieniem kontekstu biznesowego.
W efekcie zmienia się profil idealnego pracownika – nie chodzi już tylko o sprawną obsługę narzędzi, ale o świadome i efektywne współdziałanie człowieka z systemami sztucznej inteligencji.
– Kompetencje związane ze sztuczną inteligencją przestają być domeną wyłącznie specjalistów IT. Coraz częściej stają się elementem podstawowego warsztatu pracy w wielu zawodach i stają się dziś jednym z kluczowych czynników konkurencyjności na rynku pracy – mówi Tomasz Cergowski, koordynator programu Umiejętności Jutra AI organizowanego przez Google.
Co więcej, kompetencje związane ze sztuczną inteligencją przestają być domeną wyłącznie branży technologicznej. Jak wynika z danych Pracuj.pl, wśród sektorów najczęściej poszukujących specjalistów posiadających umiejętności AI znajdują się dziś m.in.
- bankowość, finanse i ubezpieczenia,
- produkcja FMCG i dóbr użytkowych,
- handel – zarówno w modelu B2B, jak i detalicznym.
Coraz częściej wymagane są więc nie tylko od programistów, lecz także od specjalistów pracujących w marketingu, sprzedaży, e-commerce czy branżach kreatywnych.
– Widzimy, że kompetencje związane ze sztuczną inteligencją pojawiają się w ogłoszeniach o pracę nie tylko w sektorze technologicznym. W wielu branżach stają się one standardowym elementem wymagań wobec kandydatów i kandydatek. Dotyczy to zarówno specjalistów IT, jak i osób pracujących w marketingu, sprzedaży, analizie danych czy e-commerce. Ten trend będzie się w najbliższych latach tylko wzmacniał, ponieważ firmy coraz szerzej wdrażają rozwiązania oparte na AI w swoich procesach biznesowych – komentuje starsza specjalistka ds. rekrutacji i marki pracodawcy w Pracuj.pl Alicja Wierzbowska.
Firmy nie radzą sobie z relacjami człowiek–AI, mimo że wiedzą, jak ważne są dla sukcesu
Tymczasem, jak wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „2026 Global Human Capital Trends”, globalnie 66 proc. firm uważa, że zarządzanie relacjami między człowiekiem a AI jest ważne, przy czym tylko 14 proc. liderów czuje się gotowych do tego zadania. Jedynie 6 proc. firm wskazało, że potrafi skutecznie projektować ten obszar.
Jednocześnie 80 proc. pracowników i liderów jest zaniepokojonych, że członkowie zespołów używają AI. Raport pokazał też, że 59 proc. organizacji skupia się na wdrażaniu technologii, a nie na ludzkim aspekcie. Firmy, które stawiają tylko na narzędzia AI, mają 1,6 razy mniejsze szanse na odzyskanie środków zainwestowanych we wdrożenie sztucznej inteligencji, niż firmy, które kładą nacisk także na aspekt ludzki.
Autorzy raportu podkreślili również, że wdrażanie technologii bez analizy jej wpływu na relacje pogłębia tzw. dług kulturowy, czyli narastające negatywne konsekwencje zaniedbania kultury organizacyjnej. Jak podano – aż 42 proc. pracowników uważa, że ich firmy w ogóle nie badają wpływu narzędzi AI na ludzi.
– Dług kulturowy narasta tam, gdzie technologia przysłania relacje. (…) Gdy liderzy nie określają jasno, jak i kiedy korzystać ze wsparcia algorytmów, pracownicy tracą punkt odniesienia. Pojawia się niepewność, jak w środowisku wspieranym przez technologię będzie oceniany ich rzeczywisty wkład w wyniki zespołu i organizacji, a także to, gdzie przebiega granica między pomocą technologii a przypisywaniem sobie jej efektów. Brak odpowiedzi na kluczowe pytania sprawia, że pracownicy tracą zaufanie, a zespoły poczucie wspólnego celu – podkreśliła, cytowana w informacji prasowej, Irena Kaszewska z Deloitte.


