Rodzina Jamiego Blanksa poinformowała, że reżyser odszedł nagle w swoim domu w Melbourne. Od kilku lat zmagał się z chorobą, ale jego śmierć była zaskoczeniem dla wszystkich.
„Jego śmierć była nieoczekiwana, pomimo problemów zdrowotnych, z jakimi zmagał się w ostatnich latach. Odszedł, gdy przygotowywał się do wyreżyserowania kolejnego filmu. Nadal był bardzo aktywny, wspierając innych filmowców i rozwijając własne projekty” — przekazała rodzina w oświadczeniu opublikowanym na platformie X.
Jamie Blanks urodził się w Melbourne i zdobył międzynarodową sławę dzięki filmowi „Ulice strachu” z 1998 r. Produkcja, opowiadająca o serii morderstw na kampusie college’u w Nowej Anglii, okazała się wielkim sukcesem kasowym, przynosząc ponad 70 mln dol. na całym świecie. W rolach głównych wystąpili Jared Leto i Tara Reid.
Kultowe horrory i muzyka filmowa
Po sukcesie „Ulic strachu” Blanks wyreżyserował horror „Walentynki”, w którym wystąpili David Boreanaz, Denise Richards i Katherine Heigl. Choć film nie powtórzył sukcesu poprzednika, zyskał wierną grupę fanów i status kultowego wśród miłośników gatunku. Następnie Blanks zrealizował australijskie produkcje grozy: „Przed burzą” z 2007 r. oraz „Długi weekend” z 2008 r. — remake filmu z lat 70., w którym główną rolę zagrał Jim Caviezel.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
W kolejnych latach Blanks skoncentrował się na komponowaniu muzyki filmowej. Stworzył ścieżkę dźwiękową m.in. do filmu science-fiction „Strych” z 2012 r.
W latach 90. Blanks był rozważany jako reżyser takich hitów jak „Krzyk” czy „Koszmar minionego lata”, jednak ostatecznie producenci zdecydowali się powierzyć te projekty bardziej doświadczonym twórcom.