Przypomnijmy, że Tomasiak wylądował na 192 m, ale stracił równowagę podczas lądowania i uderzył o zeskok. Polakowi nie wypięła się jedna z nart. Po upadku 19-latek długo był opatrywany na zeskoku i nie był w stanie opuścić go o własnych siłach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kacper Merk z Eurosportu przekazał, że nasz młody reprezentant jest przytomny. Te wieści potwierdził również Dominik Formela z portalu skijumping.pl. Kilka minut później Michał Korościel na antenie Eurosportu dodał natomiast, że młody skoczek jest badany. Krótko po tym pojawił się kolejny komunikat. Igor Błachut, komentujący zmagania, poinformował, że wizyta w szpitalu nie jest konieczna.
„Pierwsze badania lekarskie Kacpra Tomasiaka są pozytywne” — przekazał natomiast FIS w oficjalnym komunikacie, który pojawił się na platformie X.
Następnie głos zabrał Sandro Pertile. Dyrektor Pucharu Świata ogłosił, że Tomasiak nadal przebywa z medykami, ale generalnie wszystko jest w porządku. „Nie stało się nic groźnego” — podkreślił Włoch, cytowany przez Formelę. „Kacper Tomasiak ma się dobrze” — dodano w następnym komunikacie FIS.
PZN informuje w sprawie Kacpra Tomasiaka. „Jest pod obserwacją”
Kierownik kadry Wojciech Jurowicz przekazał natomiast, że Tomasiak uderzył głową o zeskok i był mocno oszołomiony. „Jest jednak przytomny, rozmawia i pierwsze badania teamu medycznego na skoczni nie wykazały niepokojących sygnałów. Kacper jest jednak pod obserwacją teamu” — ujawniono w komunikacie Polskiego Związku Narciarskiego.
Kwalifikacje po skokach kilku zawodników zostały ostatecznie odwołane. Wszystko z powodu silnych i bardzo nieprzewidywalnych podmuchów wiatru. Pierwsza seria konkursowa zaplanowana jest na godz. 17.15. Relację na żywo będzie można śledzić w Przeglądzie Sportowym Onet.