Na facebookowym profilu „Photography And Art” pojawiły się nagrania z drona ukazujące nowy cypel, który utworzył się na Cyplu Helskim. Jak przekazał autor wpisu, kawałek lądu ukształtował się zimą. Jak długo będzie można go podziwiać? Wszystko zależy od warunków atmosferycznych.
Nowy cypel na Helu odwiedził w minioną sobotę pan Krzysztof, który nadesłał zdjęcia do redakcji Onetu. Jak przyznał turysta, w weekend tę wyjątkową atrakcję odwiedziło sporo spacerowiczów, którzy „chcieli wykorzystać piękną pogodę i wyjątkowo spokojny Bałtyk, zarówno po stronie zatoki, jak i od strony morza”.
Archiwum prywatne rozmówcy
Turyści spacerujący po „nowym kawałku Polski”
Pan Krzysztof wyjaśnia, że nowy cypel na Cyplu Helskim pojawił się na samym końcu Polski od strony zatoki.
„Zaskoczeni turyści mówili, że tego przecież nie było, że to nowy kawałek Polski. Zarówno dorośli, jak i dzieci byli zachwyceni”
— komentuje turysta.
Archiwum prywatne rozmówcy
Pogoda nad Bałtykiem w miniony weekend dopisała
Zachwytów nie brakowało również wśród internautów, którzy chętnie komentowali nagranie „Photography And Art”. „Pięknie to wygląda”, „Uroczy maluch”, „Cypel ma cypel”, „Piękny, jeszcze lepiej wygląda na żywo”, „Niesamowite” — czytamy komentarze.
Półwysep Helski to twór bardzo dynamiczny, nieustannie modelowany przez wiatr, fale i prądy morskie. Zimą, gdy zmieniają się kierunki wiatrów i układ falowania, piasek oraz osady niesione przez wodę mogą odkładać się w jednym miejscu szybciej, niż są zabierane z powrotem do morza. W efekcie na końcu cypla może utworzyć się nowe piaszczyste przedłużenie, czyli swoisty „cypel na cyplu”. Taka forma nie musi być trwała — jej kształt i wielkość zależą od pogody, poziomu wody oraz siły sztormów, dlatego może zarówno rosnąć, jak i po pewnym czasie zniknąć.