Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

Maja Wójcikowska zapytała Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz o konferencję w sprawie mieszkań

Źródło: TVN24Opublikowane przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz zdjęcie zmodyfikowane za pomocą sztucznej inteligencji miało być żartem – przekazała dziennikarka TVN24 Maja Wójcikowska w programie „W kuluarach”. Wszystko dlatego, że liderka Polski 2050 uznała się za matkę rządowej strategii mieszkaniowej.

W zeszłym tygodniu odbyła się wspólna konferencja prasowa ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego oraz wiceministra rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego. Przedstawiono na niej założenia strategii mieszkaniowej rządu.

Tego samego dnia wpis na platformie X opublikowała przewodnicząca Polski 2050, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która – w związku z wydarzeniem poświęconym tematowi mieszkalnictwa – przypomniała o strategii mieszkaniowej jej partii.

Uwagę zwróciło załączone do wpisu zdjęcie ze wspólnej konferencji Lewandowskiego i Domańskiego. Widać na nim, jak pomiędzy politykami stoi Pełczyńska, która nie brała udziału w wydarzeniu. Za jej plecami wyświetla się prezentacja zatytułowana „Strategia mieszkaniowa Polski 2050”.

„PS. Uczciwie uprzedzam zdjęcie zmodyfikowane przez AI” – zaznaczyła szefowa Polski 2050.

Pełczyńska-Nałęcz o zdjęciu z AI: to żart

Dziennikarka TVN24 Maja Wójcikowska wyjawiła w niedzielnym programie „W kuluarach”, że zwróciła się do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o komentarz w tej sprawie. Jak mówiła, przewodnicząca Polski 2050, zapytana o wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji zdjęcie, odparła, że było ono żartem.

– Zastanawiam się, czy to właśnie nie jest kwintesencja tego jednak niezrozumienia socjali, tego, jak robić przekaz – skomentowała dziennikarka. Oceniła, że to było „memogenne”.

Jak podkreśliła Wójcikowska, Pełczyńska-Nałęcz twierdzi, że „niosła” sprawę mieszkalnictwa w rządzie i to ona ją „dowiozła”.

– Ona sama siebie dokleiła, twierdząc, że ojców sukcesów zawsze jest wielu, a matka jest jedna i ona tutaj jako matka (została do zdjęcia – red.) doklejona – powiedziała.