Kamil Nożyński jest ojcem dwóch synów, Antoniego i Stanisława. W rodzinnym odcinku „Tańca z gwiazdami” aktor postanowił uchylić rąbka tajemnicy i pokazać, jak wygląda jego życie osobiste. „Jestem tatą dwóch wspaniałych chłopaków, to jest światło w moim życiu” — wyznał. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kamil Nożyński pokazał synów w „Tańcu z gwiazdami”. „Aż mi się nogi ugięły”Kamil Nożyński i jego syn Antoni zatańczyli tango do piosenki w wykonaniu zmarłego już ojca aktora. W zakulisowych nagraniach gwiazdor znany ze swojej skrytości, zdobył się na poruszające wyznanie o ojcostwie.

„Moi synowie są najważniejsi w moim życiu, zrobiłbym dla nich wszystko” — powiedział.

Pamiętam to, jak dziś, jak usłyszałem bicie serca Antka, gdy był taką małą fasolką w brzuchu, aż mi się nogi ugięły z wrażenia

"Taniec z gwiazdami"

„Taniec z gwiazdami”Polsatboxgo.pl

„To jest wspaniałe, że mogę zatańczyć z synem, że się zgodził. Jestem pewny, że będzie to bardzo mocne i bardzo fajne” — zapowiedział Nożyński.

Po występie aktor postanowił opowiedzieć również o swoim młodszym synu, Stanisławie. Okazuje się, że Nożyński odebrał drugi poród partnerki, z którą nie jest już w związku, jednak, jak przyznał, „dzielnie dzielą się obowiązkami, mimo że nie są razem”. „Potrafiliśmy się dogadać ze względu na dzieci, po to, żeby miały bardzo dobrze” — stwierdził

Jeśli chodzi o Stasia, to osobiście odbierałem poród. Był taki młyn w szpitalu, że położna poprosiła mnie o pomoc

— wyznał Nożyński.

"Taniec z gwiazdami"

„Taniec z gwiazdami”mwmedia / MW Media

"Taniec z gwiazdami"

„Taniec z gwiazdami”MW Media

"Taniec z gwiazdami"

„Taniec z gwiazdami”MW Media

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.