Sześciokrotny mistrz świata w karate rozpoczął hollywoodzką karierę w „Drodze smoka” (1972), gdzie zagrał przeciwnika Bruce’a Lee. Norris i Lee poznali się kilka lat wcześniej na pokazie sztuk walki w Kalifornii. W latach 80. Norris zapuścił brodę i zaczął nosić się w stylu militarnym. Został gwiazdą cyklu „Zaginiony w akcji” i „Oddział Delta”. Największą popularność zyskał w latach 90. za sprawą serialu „Strażnik Teksasu”, w którym grał główną rolę Cordella Walkera.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Śmierć Chucka Norrisa wywołała duży szok wśród jego bliskich

10 marca Chuck Norris skończył 86 lat. Z tej okazji opublikował w mediach społecznościowych krótki film, na którym popisuje się prawym hakiem nokautującym sparingpartnera. „Nie starzeję się. Wchodzę na wyższy poziom” — napisał wówczas były gwiazdor kina akcji. Nic nie zapowiadało najgorszego.

Ostatnie dni Norris spędził na Hawajach, gdzie korzystał z uroków wysp. Co więcej, jesienią ubiegłego roku 85-letni wówczas aktor wszedł w Kalifornii na 3-tysięcznik, co odbiło się szerokim echem.

Według najnowszych doniesień wiadomość o śmierci Chucka Norrisa była „szokująca” dla osób mu bliskich — pisze hiszpańska „Marca”, cytowana przez Digi Sport.

Chuck Norris w 1982 r.

Chuck Norris w 1982 r.Boris Spremo / Contributor / Getty Images

Wieści ze szpitala były pozytywne

„Bliskie mu osoby wierzyły, że rekonwalescencja Chucka Norrisa, który został przyjęty do szpitala na Hawajach, przebiega bardzo dobrze” — dodaje serwis.

Uspokajał ich także nastrój zawodnika, który „pokazywał dobry nastrój i żartował” — pisze Digi Sport.

„Co więcej, Chuck Norris trenował nawet na wyspie Kuai na Hawajach przed śmiercią, więc wiadomość była całkowicie niespodziewana” — kończy serwis.

Po latach sam z siebie żartował

Gwiazdor stał się symbolem amerykańskiej popkultury, a także bohaterem niezliczonych memów i żartów. Zapytany kilka lat temu o te, które śmieszą go najbardziej, wskazał dwa dotyczące swoich narodzin: „Chuck Norris urodził się w chatce z bali, którą zbudował gołymi rękami” oraz „Kiedy urodził się Chuck Norris, nikt nie płakał oprócz położnika. Nigdy nie oklepuj Chucka Norrisa!”.

Do końca życia Norris pozostawał aktywny w mediach społecznościowych. „Kiedy patrzę wstecz na swoje życie, jestem niesamowicie wdzięczny za niezwykłe przygody i wspaniałych ludzi, których spotkałem na swojej drodze. Może czas szybko płynie, ale chwile, które razem tworzymy, trwają całe życie. Wypijmy za przyszłość” — napisał na swoim profilu na Instagramie 10 marca ub.r. Tymczasem 86. urodziny uczcił wpisem, w którym podziękował fanom. „Wasze wsparcie przez te wszystkie lata znaczy dla mnie więcej niż możecie sobie wyobrazić” — zapewnił.

Źródło: PSO/PAP