Jeden zaraz będzie kończył karierę, drugi dopiero wchodzi do wielkiego futbolu. Z jednej strony 37-letni Robert Lewandowski, z drugiej o 20 lat młodszy Oskar Pietuszewski.

W poniedziałek jeden i drugi stawili się na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Lewandowski zagra w czwartkowym meczu z Albanią po raz 164. w kadrze. Pietuszewski robi furorę w FC Porto (trzy gole i dwie asysty w pięciu ostatnich spotkaniach) i może z dużym prawdopodobieństwem spodziewać się debiutu.

– To młody zawodnik i wszystko przed nim. Początek w Porto ma bardzo udany, oby tak dalej. Jeśli będzie potrzebował jakiejś rady, to z chęcią mu jej udzielę lub postaram się coś podpowiedzieć – mówił Lewandowski podczas konferencji prasowej.

– Każdy zawodnik wchodzący do reprezentacji może liczyć moją pomoc, nie tylko na boisku, ale też poza. Jeśli będzie miał pytania, wątpliwości, to śmiało może podejść i zapytać – podkreśla Lewandowski.

ZOBACZ WIDEO: Co ze stanem zdrowia Fabiańskiego? Polak zabrał głos

Lewandowski widział w swojej karierze wielu utalentowanych zawodników, którzy w młodym wieku zachwycali piłkarski świat. Pierwszy przykład z brzegu? Lamine Yamal. Na własnej skórze wie, jak trzeba obchodzić się z tzw. młodzieżą.

– Oskar ma predyspozycje, żeby swój talent rozwinąć. Widać po pierwszych meczach, że zaczyna sobie radzić bardzo dobrze. To kolejny nietuzinkowy zawodnik, który może wejść do reprezentacji i swoją nonszalancją pokazać umiejętności. Liczę, że w reprezentacji może być podobnie. Cieszmy się, im więcej młodych talentów, tym większe szanse, że będą nie tylko pomagali reprezentacji, ale też grali i stanowili o sile wielkich klubów – mówi Lewandowski.

Jan Urban bardzo długo tonował nastroje. Dotychczas omijał Pietuszewskiego przy powołaniach, ale po takim wejściu do FC Porto nie mógł pozostać wobec niego obojętny. Czy 17-latek powinien być rzucony na głęboką wodę i zagrać przeciwko Albanii od 1. minuty?

– Uważam, że im szybciej zaczynasz, tym szybciej kończysz. Wiem, że w Polsce lubimy szybko się wszystkim podniecać, ale na koniec i tak trzeba zachować chłodną głowę. Jeśli coś ma się wydarzyć, to prędzej czy później i tak się wydarzy. W piłce pośpiech rzadko kiedy jest wskazany. Oskar ma 17 lat, więc tym bardziej. W piłce jest gigantyczna różnica u zawodników 17-letnich i tych 20-21-letnich. Nie tylko w piłce. W życiu prywatnym człowiek 18-letni i 21-letni ma inne doświadczenia życiowe – mówi kapitan polskiej kadry.

– Musimy chronić Oskara. Świat się zmienił. Nie jest jak 15 lat temu, gdy nie było social mediów, komentarzy z dnia na dzień. Kiedyś żeby coś przeczytać czekało się na gazetę, teraz sinusoida emocjonalna jest na bardzo wysokim poziomie. Na krótką metę może im to pomóc, ale na dłuższą przeszkodzić – podkreśla „Lewy”.