Nie trzeba było długo czekać na hity w turnieju Miami Open! Już w czwartej rundzie amerykańskiego „tysięcznika” doszło do starcia na szczycie między Aryną Sabalenką a Qinwen Zheng. Oczywiście faworytką od samego początku była pierwsza rakieta świata, jednak nie można zapominać, że Chinka to złota medalistka z igrzysk w Paryżu, która nie tak dawno była jeszcze w pierwszej „10” rankingu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Popis Aryny Sabalenki w pierwszym secie! Przełamanie za przełamaniem

Potem jednak z powodu kłopotów zdrowotnych musiała odpuścić sporo turniejów i aktualnie jest na 26. pozycji w rankingu. Tak czy inaczej, to wciąż niezwykle groźna tenisistka, dlatego nie można było jej lekceważyć. Mimo wszystko pierwszy set rozpoczął się od całkowitej dominacji Sabalenki. Liderka rankingu WTA przełamała rywalkę już w drugim gemie i szybko wyszła na prowadzenie 3:0.

Po kolejnych kilkunastu minutach Białorusinka wyszła na prowadzenie 5:1 i niemal pewne było, że pierwszy set wpadnie na jej konto. Zheng w końcówce zdołała odpowiedzieć breakiem i gemem zdobytym przy swoim serwisie, ale to wiele jej nie dało. Ostatecznie faworytka wygrała 6:3. Na początku drugiej partii Chinka wlała nadzieje w serca fanów, bo zaczęła ją od wygranej swojego gema.

Tak Sabalenka wygrała pierwszego seta

Qinwen Zheng walczyła! Zaważyło jedno przełamanie. Aryna Sabalenka awansuje

Pierwsza rakieta świata szybko jednak wróciła na odpowiednie tory i kolejne trzy gemy należały do niej. Od stanu 3:1 pojedynek stał się nieco bardziej wyrównany. W pewnym momencie było 4:3 dla Sabalenki, ale to Zheng prowadziła 40:0 i miała trzy szanse przełamać przeciwniczkę. To jej się jednak nie udało, a liderka błyskawicznie to wykorzystała. Finalnie wygrała całe spotkanie 6:3, 6:4.

Tym samym Sabalenka ma już zapewniony awans do ćwierćfinału Miami Open. W nim czeka ją — przynajmniej „na papierze” — nieco prostsze zadanie, bo zagra w nim z Hailey Baptiste, która w tym momencie zajmuje 45. miejsce w rankingu WTA. Amerykanka w poprzedniej rundzie pokonała Jelenę Ostapenko wynikiem 6:3, 6:4 i teraz stanie na drodze pierwszej rakiety świata, chcąc sprawić sensację w swojej ojczyźnie.