Giorgia Meloni

Rząd Giorgii Meloni przegrał referendum w sprawie reformy sądownictwa

Źródło: ENEXRząd Giorgii Meloni przegrał referendum w sprawie reformy sądownictwa. Premier Włoch wyraziła żal z powodu „straconej okazji na modernizację” kraju. Podkreśliła jednak, że szanuje decyzję obywateli.

Frekwencja w zakończonym w poniedziałek po południu dwudniowym referendum w sprawie przyjętej przez parlament ustawy o reformie sądownictwa, wyniosła 59 procent – podało ministerstwo spraw wewnętrznych w Rzymie. Według wstępnych rezultatów przeciwko reformie głosowało 54 procent obywateli.

Komentarz Meloni po przegranej

Premier Włoch Giorgia Meloni w oświadczeniu wideo, opublikowanym na portalu społecznościowym, podkreśliła, że „suwerenność należy do narodu, a Włosi dziś wyrazili się jasno”. – Rząd zrobił to, co obiecał. Przeprowadził reformę wymiaru sprawiedliwości, która była zapisana w naszym programie wyborczym. Wspieraliśmy ją do końca, a potem oddaliśmy decyzję obywatelom, zaś obywatele zdecydowali. A my, jak zawsze, szanujemy ich decyzję – mówiła.

– Pozostaje oczywiście żal z powodu straconej okazji na modernizację Włoch, ale to nie zmienia naszego zaangażowania, by z powagą i determinacją kontynuować pracę dla dobra narodu i wypełniać mandat, który nam powierzono. Będziemy iść naprzód tak jak zawsze, z odpowiedzialnością, determinacją i przede wszystkim z szacunkiem dla Włoch i ich narodu – zapewniła szefowa rządu.

Giorgia Meloni

Giorgia Meloni

Źródło: PAP/EPA/FABIO FRUSTACI

Co zakładała reforma sądownictwa?

Najważniejszym postanowieniem ustawy, uchwalonej w ubiegłym roku przez parlament, było rozdzielenie karier sędziów i prokuratorów.

Obecnie wszyscy oni należą do tego samego „korpusu” sądownictwa i mogą przechodzić z jednej funkcji do drugiej. Celem reformy było całkowite oddzielenie tych karier, bez możliwości zamiany ról.

Kolejna zmiana wprowadzona w ustawie w związku z rozdziałem funkcji dotyczyła Najwyższej Rady Sądownictwa, do której należą obecnie i sędziowie, i prokuratorzy. W ustawie zapisano powołanie dwóch osobnych rad – dla sędziów i dla prokuratorów.

Reforma wprowadziła też do procedury wyboru części członków Najwyższej Rady Sądownictwa element losowania z list kandydatów. Zmiana ta miała, według autorów ustawy, ograniczyć wpływ grup sędziowskich i poszczególnych frakcji wewnątrz wymiaru sprawiedliwości.

Ponadto na mocy ustawy powstałby Wysoki Sąd Dyscyplinarny – autonomiczny organ, który ma orzekać w sprawach sędziów i prokuratorów w przypadku ich błędów i uchybień, a tworzyć go mają wylosowani sędziowie oraz profesorowie uniwersyteccy.

Rządząca centroprawica twierdziła, że jest on potrzebny, by móc obiektywnie osądzić tych, którzy doprowadzają do aresztowania tysięcy niewinnych osób każdego roku i nawet kilka lat zwlekają ze złożeniem uzasadnienia wyroku, by mógł on się uprawomocnić.

Obecnie kwestie dyscyplinarne dotyczące sędziów rozstrzyga Najwyższa Rada Sądownictwa.

Ustawa miała wprowadzić zmiany do kilku artykułów konstytucji, w tym w sprawie struktury wymiaru sprawiedliwości, organów samorządu sędziowskiego i odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Opracowała Justyna Sochacka/ads