FC Barcelona zmaga się z problemem ofensywnym. Wszystko z uwagi na to, że zarówno Robert Lewandowski, jak i Ferran Torres nie znajdują się w najlepszej formie. Polak niedawno się przełamał, zaś kryzys Hiszpana wciąż trwa.
Choć dorobek obu zawodników jest podobny, to obaj mają problemy z utrzymaniem formy. Torres ostatniego gola dla Barcy zdobył 31 stycznia, a w tym czasie „Lewy” zanotował raptem cztery trafienia.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Maskotki skradły show! Co tam się działo?!
Z tego powodu klub chciałby sprowadzić napastnika, a jednym z głównych kandydatów jest Julian Alvarez, za którego Atletico Madryt oczekuje jednak 100 milionów euro. „Duma Katalonii” zmaga się jednak z problemami finansowymi, a jej sytuację może poprawić sprzedaż Torresa.
ESPN donosi, że według relacji ich źródeł, „Barcelona rozważa rewolucję w ataku przed przyszłym sezonem, która miałaby obejmować odejście Ferrana Torresa i przybycie jednego lub nawet dwóch napastników”. Co zatem z Lewandowskim?
Wspomniany portal już wcześniej przekazał, że „Blaugrana” rozważa zaoferowanie rocznego przedłużenia kontraktu. Sam prezes Joan Laporta chce, żeby „Lewy” jeszcze przez jeden sezon występował w Barcelonie.
Teraz Deco, dyrektor sportowy klubu, ma pracować nad znalezieniem napastnika do pierwszego składu, a jednym z kandydatów jest właśnie Alvarez. Biorąc pod uwagę, iż Barca ma również rozważać pozostawienie Marcusa Rashforda, sprzedaż Torresa może okazać się kluczowa. Zwłaszcza, że jego kontrakt wygasa wraz z końcem kolejnego sezonu.