Mimo poniedziałkowej zapowiedzi Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone nie przeprowadzą natychmiastowego ataku na infrastrukturę energetyczną Iranu, analitycy przewidują dalszy wzrost cen paliw. Nowa analiza firmy GasBuddy wskazuje, że średnia krajowa cena benzyny może osiągnąć poziom 4 dolarów za galon już w najbliższych dniach.
Wpływ napięć na Bliskim Wschodzie na ceny paliw

Patrick De Haan, szef analiz rynku paliw w GasBuddy, wskazał, że w ostatnim tygodniu ceny benzyny i diesla znacząco wzrosły na terenie całego kraju. W jego ocenie wpływ na to miały zarówno czynniki sezonowe, jak i obawy o dostawy związane z zakłóceniami w Cieśninie Ormuz.

To właśnie ten strategiczny szlak transportowy, przez który przepływa około 20 procent światowej ropy, pozostaje kluczowym punktem napięć w konflikcie z Iranem.

Średnie ceny paliw i regionalne różnice

Z danych AAA wynika, że w poniedziałek średnia cena benzyny w USA wynosiła 3,96 dolara za galon. Jeszcze miesiąc wcześniej, przed rozpoczęciem uderzeń rakietowych USA i Izraela na Iran, cena ta wynosiła 2,94 dolara.

Najwyższe ceny odnotowano w Kalifornii, gdzie galon kosztował 5,79 dolara, w stanie Waszyngton 5,27 dolara, a na Hawajach 5,23 dolara. Najniższe ceny utrzymywały się w Oklahomie na poziomie 3,25 dolara, w Kansas 3,26 dolara oraz w Iowa 3,31 dolara.

Diesel na wieloletnich maksimach i ryzyko inflacji

Ponadto ceny oleju napędowego osiągnęły najwyższe poziomy od wielu lat. Mediana ceny diesla w USA wynosi obecnie 4,99 dolara za galon i utrzymuje się na tym poziomie od tygodnia.

Wzrost cen diesla przekłada się bezpośrednio na koszty transportu i rolnictwa, co może napędzać inflację. Dane Biura Statystyki Pracy wskazały, że ceny konsumenckie wzrosły w lutym o 2,4 procent rok do roku oraz o 0,3 procent w porównaniu ze styczniem.

Rynki reagują na możliwe rozmowy dyplomatyczne

Po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa, że prowadzone są rozmowy z władzami Iranu, ceny ropy Brent spadły o 6,58 dolara do poziomu 105,61 dolara za baryłkę. Analitycy zaznaczają, że dalszy rozwój sytuacji będzie zależał od tego, czy negocjacje doprowadzą do deeskalacji napięć.

Patrick De Haan ocenia, że ewentualne zmniejszenie ryzyka zakłóceń w cieśninie Ormuz mogłoby wywołać spadek cen paliw. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja pozostaje niestabilna, a czynniki geopolityczne dominują nad klasycznymi mechanizmami podaży i popytu.

Dane o zapasach i popycie na paliwa

Amerykańska Administracja Informacji Energetycznej podała w ubiegłym tygodniu, że zapasy ropy w USA wzrosły o 6,2 miliona baryłek, co oznacza poziom o około 1 procent niższy od średniej sezonowej. Jednocześnie zapasy benzyny były o 3 procent wyższe od średniej, a popyt na paliwo spadł.

Mimo tych danych, rynek paliw pozostaje pod silnym wpływem napięć międzynarodowych, co sprawia, że ceny nadal rosną i mogą w najbliższym czasie osiągnąć poziomy niewidziane od 2022 roku.

 

Źródło: baynews9
Foto: YouTube, istock