
Do zdarzenia doszło w Poznaniu
Źródło: Google Earth W Poznaniu na dworcu policjanci zatrzymali 46-latka. Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych i nawoływania do popełnienia zbrodni. Wszystko przez wpisy i wiadomości, które kierował w mediach społecznościowych do wiceprezydenta Poznania Marcina Gołka.
Policja poinformowała o zatrzymaniu 46-latka w związku ze zgłoszeniem, które wpłynęło pod koniec stycznia. Dotyczyło ono kierowania gróźb karalnych wobec jednego z użytkowników popularnego portalu społecznościowego. Chodziło o posty i prywatne wiadomości, w których autor sugerował pokrzywdzonemu, że należy „polać go benzyną i podpalić”.
– Zachowanie to wzbudziło u pokrzywdzonego realną obawę spełnienia gróźb. Zgłaszający kompletnie nie wiedział, kto za nie odpowiada. Kiedy policjanci zaczynali pracować nad tą sprawą, było wiadomo tylko, że sprawcą jest anonimowy użytkownik internetu. Musieli ustalić, kto nim jest – mówi nam podkom. Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji.
W sprawę zaangażowali się również funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda.
Niczego się nie spodziewał
Kilka dni po otrzymaniu zawiadomienia policjanci ustalili tożsamość podejrzanego. Zatrzymali 46-latka na dworcu PKP w Poznaniu. Mężczyzna był całkowicie zaskoczony. – Nie spodziewał się, że zostanie namierzony, ponieważ w sieci nie posługiwał się swoim nazwiskiem. Trafił do policyjnego aresztu. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni oraz kierowania gróźb karalnych – przekazał podkom. Paterski.
Prokuratura domagała się aresztu, a sąd przychylił się do tego wniosku. Teraz 46-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
„To nie jest kwestia strachu”
Wiceprezydent Poznania Marcin Gołek poinformował w Radiu Poznań, że to on był osobą, której groził 46-latek. Przyznał, że złożył zawiadomienie. Pytany o to, czy się faktycznie bał, odpowiedział, że zupełnie nie to jest tu istotne. – To nie jest kwestia strachu, tylko tego, jak dzisiaj reagujemy na tego typu groźby i tego typu hejt i na jego efekty. (…) Jak widać, nikt w internecie nie jest anonimowy, policja działa i mogę tylko podziękować służbom za sprawne działanie – powiedział Marcin Gołek.

Marcin Gołek jest wiceprezydentem Poznania
Źródło: Miasto Poznań
Jak twierdzi samorządowiec, hejt pod jego adresem to pokłosie działalności autora jednego z popularnych poznańskich profili w mediach społecznościowych. Na antenie podał nazwę tego profilu oraz imię i nazwisko prowadzącego.
Wiceprezydent Poznania zapowiedział również, że będzie konsekwentnie reagował na hejterskie wpisy pod swoim adresem.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała /tok
Źródło: tvn24.pl, Radio Poznań
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock