
Czy awarie i wypadki komunikacji miejskiej wymuszają na pasażerach, którzy korzystają z alternatywnych linii, kupno nowych biletów? Z takim pytaniem do redakcji Trojmiasto.pl zwróciła się jedna z czytelniczek. Poprosiliśmy w tej sprawie o komentarz w Zarządzie Transportu Miejskiego.
Awarie w komunikacji miejskiej. A co z biletem?
tak, czytałe(a)m regulamin
52%
nie, choć i tak nie kupowałe(a)m nowego biletu
33%
nie i zawsze kupowałe(a)m nowy bilet
15%
Przed Dworcem Głównym awarię złapał tramwaj, blokując inne składy. Potem, w efekcie problemów dostawcy prądu, „padło” zasilanie w trakcji na Chełmie, przez co pojazdy utknęły na niemal dwie godziny tam, gdzie akurat stały. Niedługo później, w porannych godzinach szczytu, przez niemal półgodzinną awarię tramwaju opóźnienia miały siedem innych połączeń.
To tylko kilka przykładowych awarii komunikacji miejskiej z ostatnich tygodni. Pasażerowie, którzy w takich sytuacjach zmuszeni są do korzystania z komunikacji zastępczej albo innych, alternatywnych połączeń, zastanawiają się, czy mogą korzystać z tego samego biletu, czy muszą kupić nowy.
– W zeszłym tygodniu dwa razy spotkała mnie sytuacja, gdy musiałam wysiąść z tramwaju przed czasem. Raz była to awaria lusterka, a raz wypadek na torach. W obu tych przypadkach wsiadłam do innego tramwaju/autobusu (innej linii jadącej w zbliżonym kierunku, ale nie takim samym). Czy powinnam wtedy kupić nowy bilet? Czy bilet z poprzedniego kursu zachowuje ważność? – pyta pani Ola, czytelniczka Trojmiasto.pl.
ZTM: odpowiedź jest w zasadach taryfowych
O rozwianie wątpliwości internautki poprosiliśmy ZTM.
– W takiej sytuacji pasażerka nie musi kasować, kupować kolejnego biletu. Jest to zgodne z zasadami taryfowymi – mówi Dagmara Szajda, rzeczniczka ZTM.
I przypomina obowiązujące w gdańskiej komunikacji miejskiej przepisy, które stanowią, że:
okres ważności biletu jednorazowego czasowego ulega przedłużeniu o czas przerwy w ruchu spowodowanej przyczynami obiektywnymi (np. awaria, wypadek, zator),w przypadku wprowadzenia zastępczej komunikacji lub zmiany pojazdu z powodu awarii bilet na jeden przejazd zachowuje ważność w innym, najbliższym pojeździe zmierzającym w kierunku przystanku końcowego po stałej linii komunikacyjnej.Kiedy przewoźnik zwróci za taksówkę? Są takie przypadki
A co, gdy zdesperowany podróżny zamiast wsiąść do tramwaju, zdecyduje się na zamówienie taksówki? W ZTM dowiadujemy się, że zawsze, jeżeli pasażer poniesie straty i może je udokumentować, przysługuje mu prawo żądania rekompensaty.
Umowy podpisane między ZTM w Gdańsku a operatorami – wykonawcami przewozów – przewidują, że to operator odpowiada za szkodę, jaką pasażer poniósł wskutek wcześniejszego odjazdu, opóźnionego przyjazdu lub odwołania kursowania pojazdu, jeżeli szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa operatora.
Jeżeli np. tramwaj ma opóźnienie, bo torowisko blokuje samochód osobowy, nie ma w tym winy operatora, więc roszczenie zostanie odrzucone. Jeżeli zaś zdarzyłoby się, że kurs jest opóźniony, bo np. kierowca za późno wyjechał z bazy, pasażer bierze wtedy taksówkę, by zdążyć na pociąg, to koszty zostaną mu zwrócone.
Co ważne, to na pasażerze spoczywa obowiązek udowodnienia szkody, jaką poniósł. W takich sytuacjach należy przedstawić np. paragon z taksówki.