
Niezwykłe znalezisko historyczne na Wyspie Sobieszewskiej. Poszukiwacze z gdańskiej Fundacji Latebra natrafili tam na czaszkę niemieckiego żołnierza Wermachtu z różańcem w ustach. – To pokazuje, jak w warunkach wojny przenikały się wiara, strach i dawne tradycje – wskazują członkowie fundacji.
nie, nie interesuje mnie to
7%
O swoim odkryciu Fundacja Latebra poinformowała w mediach społecznościowych. Różaniec w ustach niemieckiego żołnierza
– Podczas naszej ostatniej ekshumacji na Wyspie Sobieszewskiej natrafiliśmy na poruszający i nietypowy ślad przeszłości: różaniec złożony z 10 paciorków – odnaleźliśmy 9 – i krzyża, umieszczony w ustach poległego żołnierza niemieckiego – podaje Latebra. – Taki gest nie był elementem oficjalnego obrządku wojskowego ani kościelnego. Najprawdopodobniej stanowił połączenie ludowych wierzeń i realiów wojny. W tradycji słowiańskiej znane były praktyki mające chronić żywych przed „powrotem” zmarłego. Wkładanie przedmiotów do ust miało symbolicznie „zamknąć” ciało.
Jak wyjaśnia Fundacja Latebra, w kontekście końcówki II wojny światowej, szczególnie w latach 1944-1945, kiedy panował chaos, a pochówki często były improwizowane, takie działania nie należały do rzadkości.
„Świadectwo ludzkich emocji i decyzji w ekstremalnych okolicznościach”
Ciała znajdowano w lasach, przy drogach, bez możliwości przeprowadzenia pełnego pochówku.
Włożenie różańca mogło mieć różne znaczenia:
symbolicznego „nawrócenia” wroga w ostatniej chwili,aktu ironii lub gorzkiej drwiny,szczerej próby zapewnienia spokoju duszy i ochrony przed „duchem wroga”.
– To znalezisko pokazuje, jak w warunkach wojny przenikały się wiara, strach i dawne tradycje. Każdy taki przedmiot to coś więcej niż artefakt – to świadectwo ludzkich emocji i decyzji podejmowanych w ekstremalnych okolicznościach – podkreślają członkowie fundacji.

Znaleziono też nieśmiertelnik, który pozwolił na identyfikację
W pobliżu szczątków żołnierza z różańcem znaleziono też nieśmiertelnik umożliwiający jego identyfikację.
Pełny zapis nieśmiertelnika (po rozwinięciu skrótów) można interpretować następująco:
Infanterie Geschütz Ersatz Kompanie (prawdopodobnie 29).Numer żołnierza: 2469.Grupa krwi: A.
– Oznacza to, że żołnierz należał do zapasowej kompanii działu piechoty (Infanteriegeschütz), czyli jednostki wsparcia ogniowego dla piechoty. Były to oddziały obsługujące lekkie działa piechoty, używane bezpośrednio na linii walk. Numer 2469 to indywidualny numer ewidencyjny żołnierza w jednostce – tłumaczy Latebra.
Odkrycia dokonano w połowie marca. Z badań wynika, że poległy żołnierz miał ok. 30 lat. Paciorki odnalezionego w jego ustach różańca były ze szkła.
Szczątki zabezpieczono i przekazano do dalszych działań
Fundacja Latebra zajmuje się legalnymi poszukiwaniami reliktów historii. Prace na Wyspie Sobieszewskiej prowadzono za zgodą Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i właściciela terenu – Nadleśnictwa Gdańsk.

Skarb z epoki żelaza odnaleziony w gdańskim lesie
Szczątki zostały podjęte zgodnie z obowiązującymi procedurami przez firmę Detekt usługi archeologiczne – Maciej Stromski. W pracach brała udział również antropolog, która przeprowadziła wstępną analizę kości, określając ich wiek oraz stan zachowania.
Zostały zabezpieczone i przekazane do dalszych działań właściwym instytucjom, w tym stronie niemieckiej odpowiedzialnej za groby wojenne.