
Zatrzymania na terenie Wielkopolski
Źródło: Google Earth
Funkcjonariusze CBA zatrzymali w Wielkopolsce pięciu przedsiębiorców. Są to osoby, które miały oszukać Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Według śledczych, zatrzymani wyłudzali środki na dofinansowanie projektów unijnych i rozliczali granty niezgodnie z przeznaczeniem.
Kolejne działania służb w śledztwie dotyczącym Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
„18 marca 2026 r. funkcjonariusze Delegatury CBA w Szczecinie na polecenie prokuratora zatrzymali 5 mężczyzn, przedsiębiorców, którzy działali wspólnie i w porozumieniu” – poinformowało Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Według śledczych przedsiębiorcy, działając wspólnie, mieli we wnioskach o finansowanie projektów zawyżać wartość usług wykonywanych przez współpracujące podmioty – m.in. za usługi doradcze. W wyniku działania zatrzymanych NCBR miało ponieść 3,2 mln zł szkody – podał zespół prasowy CBA.
Podczas zatrzymań, funkcjonariusze znaleźli dokumentację oraz nośniki danych.
Kilkudziesięciu podejrzanych, 216 zarzutów
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty oszustwa o znacznej wartości, wystawiania faktur poświadczających nieprawdę, nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych i składania nieprawdziwych oświadczeń o wydatkowaniu środków z grantu zgodnie z przeznaczeniem oraz prania pieniędzy – poinformowała rzeczniczka prasowa tej prokuratury Małgorzata Wojciechowicz.
Podała, że zatrzymanym przez CBA mężczyznom prokurator wyznaczył poręczenia majątkowe w sumie na 360 tys. zł, zakazał opuszczania kraju i kontaktów z innymi podejrzanymi oraz nakazał dozór policji.
Prokurator Wojciechowicz zaznaczyła, że do tej pory w tym śledztwie 40 osobom – m.in. kierującym grupą – przedstawiono 216 zarzutów i zabezpieczono ponad 22 mln zł majątku, a sprawa jest rozwojowa. Przypomniała, że przy działaniu w grupie za oszustwa znacznej wartości oraz pranie pieniędzy zgodnie z Kodeksem karnym grozi od roku do 10 lat więzienia.
Opracowała: Aleksandra Arendt-Czekała /tok
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock