Serbska policja poinformowała o aresztowaniu czterech obywateli Albanii (w wieku od 21 do 48 lat), którzy podróżowali przez Serbię do Warszawy na czwartkowy (26 marca) mecz barażowy MŚ 2026 z Polską (początek o godz. 20:45 na PGE Narodowym).

Mężczyźni są podejrzani o wywoływanie nienawiści na tle narodowościowym i rasowym.

Powodem zatrzymania miało być publikowanie w mediach społecznościowych nagrań, na których eksponowali symbole „Wielkiej Albanii”.

ZOBACZ WIDEO: Byliśmy na meczu przy Łazienkowskiej. Oprawa kibiców zaparła dech

Wykonywali gest „albańskiego orła” (często odczytywany jako prowokacja polityczna i wyraz poparcia dla idei „Wielkiej Albanii”) oraz w negatywnym kontekście wypowiadali się o Republice Serbii.

Jak opisują bałkańskie media, do zdarzenia doszło w szczególnym terminie – w rocznicę rozpoczęcia ataków NATO na Federalną Republikę Jugosławii w 1999 roku.

Podejrzani zostali zatrzymani na 48 godzin, a sprawą zajmuje się prokuratura w Belgradzie, konkretnie wydział ds. cyberprzestępczości. Wszystko przez wideo zamieszczone na Facebooku przez jednego z zatrzymanych.

Incydent wywołał burzę polityczną w Tiranie. Lider albańskiej opozycji, Sali Berisha, podczas konferencji prasowej ostro potępił działania serbskich służb i wezwał do natychmiastowego uwolnienia kibiców.

Berisha uderzył również w premiera Albanii, Ediego Ramę, zarzucając mu milczenie w tej sprawie. Jednocześnie zaapelował do społeczności międzynarodowej o reakcję na działania Belgradu.