
Brazylijskie jiu-jitsu (BJJ) rośnie w siłę, a wraz z nim lokalne ośrodki sportowe. Dowodem na to była II edycja turnieju Koga Cup w Elblągu, reklamowana jako największe tego typu wydarzenie na północy kraju. Choć konkurencja była ogromna, to reprezentanci gdańskiej Oruni – klub Granda 77 – nie dali szans rywalom, zdobywając najwyższy stopień podium w klasyfikacji drużynowej.
tak, brazylijskie jiu-jitsu
67%
Do niedawna najważniejsze punkty na mapie polskiego BJJ koncentrowały się w centrum i na południu kraju, m.in. Puchar Polski w Koninie czy Mistrzostwa Polski w Poznaniu, Będzinie, a jeszcze wcześniej w Warszawie. Lukę tę skutecznie wypełnia Koga Cup. Sobotnie zawody były drugą edycją tego turnieju. Pierwsza odbyła się w listopadzie ub. r.
21 marca do hali MOS w Elblągu przyjechały setki zawodników z województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego. Na matach mierzyli się reprezentanci takich klubów jak Zenith BJJ, Granda 77, Porrada Gdańsk, Złomiarz Team, Academia Gorila, Berserker’s Team i inne.
Wydarzenie miało charakter wielopokoleniowy – najmłodsi wojownicy mieli zaledwie 4 lata. Starsi walczyli o nagrody pieniężne w prestiżowych kategoriach OPEN (dla białych/niebieskich oraz wyższych pasów), rywalizując zarówno w tradycyjnych kimonach (gi), jak i w formule bez kimon (no-gi).
Deszcz medali dla Grandy 77
To właśnie ekipa z Oruni Dolnej skradła show. Zawodnicy Grandy 77 wywalczyli łącznie aż 31 medali (14 złotych, 10 srebrnych i 7 brązowych), co pozwoliło im zająć pierwsze miejsce w kategorii drużynowej dorosłych. Na podium wyprzedzili mocne ekipy z Gdyni i Gdańska: odpowiednio Zenith BJJ oraz Złomiarz Team.
Wśród najmłodszych kategorii triumfował Złomiarz Team. II i III miejsce należały kolejno do Berserker’s Team oraz Flow House Academy. Wyniki wszystkich walk pod linkiem.
– Jestem bardzo zadowolony z wyniku naszej ekipy. Nie ukrywam, że naszym celem było zmobilizowanie jak największej liczby osób do startu i walka o zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej – i ten plan udało się zrealizować. Naszą przewagę dobrze pokazuje też fakt, że wygraliśmy trzy z czterech kategorii open, gdzie zawodnicy walczą ze sobą bez podziału na kategorie wagowe – mówi Michał Miranowski, główny trener brazylijskiego jiu-jitsu na Grandzie 77, i dodaje: – Same zawody stały na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym, za co należą się duże brawa organizatorom. Uważam też, że jako trenerzy mamy obowiązek mobilizować zawodników do startów w takich wydarzeniach, zwłaszcza że to obecnie najważniejsza impreza na Pomorzu. Tylko w ten sposób możemy wspólnie rozwijać północną scenę grapplingową i budować jej coraz wyższy poziom.
Dom Sąsiedzki, który łączy pasję do sportu z troską o lokalną społeczność
Granda 77 to miejsce, w którym sportowa pasja spotyka się z integracją sąsiedzką. Choć klub specjalizuje się w brazylijskim jiu-jitsu (BJJ), MMA, kickboxingu oraz boksie, jego oferta wykracza daleko poza matę – na mieszkańców czekają tu także siłownia i zajęcia fitness. Unikalność klubu wynika z jego lokalizacji: Granda 77 działa w strukturach Domu Sąsiedzkiego „Gościnna Przystań”. To wielopokoleniowe centrum aktywności lokalnej nie tylko promuje sport, ale przede wszystkim wyzwala potencjał mieszkańców Oruni, oferując im otwartą przestrzeń do rozwoju pasji, warsztatów i budowania silnych więzi społecznych.
– W Domu Sąsiedzkim od lat skupiamy się na wsparciu młodych z dzielnicy. Z jednej strony mamy świetlicę dla dzieciaków w wieku szkolnym, które przychodzą do nas po szkole na różne zajęcia. Mamy też Klub Młodych „Wataha” oraz zajęcia streetworkingowe w przestrzeni dzielnicy. Prowadzimy sporo działań – od artystycznych, przez wspólne gotowanie, po prostu bycie razem, aż po odrabianie lekcji i korepetycje. Wspiera nas również wielu wolontariuszy – mówi Przemysław Kluz, menager Domu Sąsiedzkiego „Gościnna Przystań” i prezes Grandy 77, po czym dodaje: – W pewnym momencie musieliśmy się przeprowadzić – miasto w ramach rewitalizacji wybudowało budynek na Dworcowej 11. Od lat przychodziły do nas różne osoby, głównie młodzież, które mówiły, że na Oruni brakuje siłowni i jakiegoś fajnego klubu sportowego, najczęściej pytając o sztuki walki. Projektując nowy budynek, udało nam się przekonać miasto, żeby był trochę większy niż pierwotnie planowano i żeby znalazło się w nim miejsce na matę oraz siłownię.
Pytany o dalsze plany fundacji i klubu, odpowiada:
– W ramach pracy w fundacji promujemy 1,5% dla Grandy. Myślimy też o tym, żeby zbudować systemy stypendialne dla dzieciaków, młodzieży i młodych dorosłych, którzy chcą rozwijać się w sportach walki, a nie zawsze ich na to stać. Chcemy w mądry sposób ich wspierać zarówno w kosztownych startach, jak i w tym, żeby mogli w miarę spokojnie trenować i być wspierani przez społeczność.
Działalność klubu oraz rozwój młodych talentów z Oruni można wesprzeć, przekazując swoje 1,5% podatku na KRS 0000277617 z dopiskiem „GRANDA 77”.