W swoim raporcie RUSI podkreślił gwałtowne wyczerpywanie się arsenału zaawansowanych pocisków przechwytujących, wymownie tytułując swoją analizę: „Ponad 11 tys. pocisków w ciągu 16 dni wojny z Iranem”.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Zapas pocisków się kurczy
Izraelski arsenał jest na wyczerpaniu po tym, jak w początkowej fazie konfliktu na Bliskim Wschodzie siły zbrojne tego kraju prowadziły intensywny ostrzał terytorium Iranu oraz unieszkodliwiały wystrzelone przez Teheran pociski balistyczne i drony. Na ich zwalczanie izraelska armia zużywała każdego dnia 33 pociski balistyczne i ponad 90 dronów. Brytyjski think tank oszacował, że przy obecnym tempie działań Izrael może do końca marca wyczerpać cały zapas pocisków przechwytujących.
Dodatkowo Izrael najprawdopodobniej stracił kilka systemów radarowych, co zmusza jego jednostki obrony powietrznej do zwiększania liczby wystrzeliwanych pocisków przechwytujących na każde nadchodzące zagrożenie, aby zwiększyć prawdopodobieństwo jego wyeliminowania.
Chociaż izraelscy urzędnicy publicznie odrzucili twierdzenia, że ich kraj boryka się z niedoborem pocisków przechwytujących, bardzo szczegółowa analiza RUSI sugeruje, że zapasy są jednak na wyczerpaniu.
W podobnym stanie są według oceny RUSI zapasy amerykańskich pocisków przechwytujących THAAD (Terminal High Altitude Area Defense), które siły Stanów Zjednoczonych intensywnie wykorzystywały do zestrzeliwania irańskich rakiet i dronów podczas pierwszych dwóch tygodni wojny z Iranem.
Według raportu USA dzielić co najwyżej miesiąc od wyczerpania dostępnych zapasów tych pocisków, jeśli zostanie utrzymana obecna intensywność działań wojennych. RUSI oszacował, że w ciągu pierwszych 16 dni konfliktu siły koalicji amerykańsko-izraelskiej zużyły ponad 11 tys. sztuk amunicji rakietowej o łącznej wartości około 26 mld dolarów.