Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana przygotowuje się do półfinału baraży MŚ 2026 z Albanią (w czwartek o godz. 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie). Stawka jest ogromna – wygrana daje przepustkę do finału, w którym rywalem będzie lepszy z pary Ukraina – Szwecja.

Mimo ogromnej presji, Jan Tomaszewski uważa, że przyszłość obecnego selekcjonera nie powinna być zagrożona.

ZOBACZ WIDEO: Byliśmy na meczu przy Łazienkowskiej. Oprawa kibiców zaparła dech

– Gdyby się to nie powiodło, to moim zdaniem Janek Urban powinien zostać selekcjonerem w dalszym ciągu, do zakończenia mistrzostw Europy 2028. Widać tutaj pęd do przodu. Nasi piłkarze dostali naprawdę kopa – stwierdził 78-letni ekspert na łamach „Super Expressu”.

Najostrzejsze słowa Tomaszewski skierował jednak pod adresem samych piłkarzy. Ekspert zaapelował o maksymalne zaangażowanie i agresję na boisku.

– U nas nie ma tego gryzienia trawy. Jeśli w reprezentacji będzie takie podejście, to nic z tego nie będzie. Trzeba pokazać przeciwnikowi, że my się was nie boimy, a wprost przeciwnie: wy nas powinniście się bać! – grzmiał legendarny polski bramkarz na łamach dziennika.

63-letni Urban objął stery w reprezentacji Polski w lipcu 2025 roku. Od tamtej pory Biało-Czerwoni nie zaznali jeszcze goryczy porażki. Zespół narodowy pod jego wodzą zremisował dwukrotnie (1:1) z faworyzowaną Holandią w el. MŚ 2026.

Tomaszewski, oceniając wcześniejsze powołania Urbana na baraże, w większości poparł wybory selekcjonera, ale miał jedną istotną uwagę dotyczącą liczebności grupy. Skrytykował decyzję o zaproszeniu na zgrupowanie aż 25 zawodników, uznając to za ruch pozbawiony sensu (WIĘCEJ TUTAJ).