To, że częstochowianie będą bić się o utrzymanie w PGE Ekstralidze w tym sezonie to jest pewne. Mecze sparingowe przed startem rozgrywek miały jednak trochę wyprowadzić co niektórych z błędu, czyli, że może nie będzie tak źle, jak każdy zapowiada.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prawda była jednak druzgocąca. Częstochowianie nie istnieli na własnym torze z pojedynku sparingowym ze Spartą, a jeszcze gorzej było we Wrocławiu. Na Stadionie Olimpijskim mecz zakończono po 13. biegach. Nic dziwnego, bo Włókniarz miałby duży problem z przekroczeniem bariery 20 punktów.
Włókniarz reaguje na sparingowy blamaż
W Częstochowie widzą co się dzieje i doskonale zdają sobie sprawę ze skali problemu, jaki obecnie jest. Mariusz Staszewski razem ze swoim sztabem szkoleniowym zarządził dodatkowe treningi oraz sparing z Poznaniem przy ul. Olsztyńskiej. Wszystko po to, aby uniknąć kompromitacji w najlepszej lidze świata. Krono-Plast Włókniarz wydał w tym celu stosowne oświadczenie.
„Decyzją sztabu szkoleniowego, naszych zawodników czekają dodatkowe jazdy. W tym tygodniu planowane są treningi, a w przyszłym dodatkowy sparing z Hunters PSŻ Poznań. Wtorek (31 marca) — godzina 16:30, KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa — Cellfast Wilki Krosno. Czwartek (2 kwietnia) — godzina 16:30, KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa— Hunters PSŻ Poznań.” — czytamy.