Dino Polska od lat podkreśla, że stawia na świeże produkty i krótkie łańcuchy dostaw. Jak wynika z informacji przedstawianych przez sieć, kluczową rolę odgrywają własne centra dystrybucyjne, zakłady mięsne oraz współpraca z krajowymi producentami.


Dino rozwija własne zaplecze logistyczne i produkcyjne, by skrócić drogę produktu do sklepu.
Skąd pochodzą mięso i wędliny sprzedawane w sklepach sieci?
Gdzie sieć zaopatruje się w świeże warzywa i owoce?


Doliczają przy kasie w Biedronce i Lidlu. "Informacja drobnym drukiem"


Wywieszono nowe karteczki w Biedronce. Tak poinformowano o zmianach

Własna logistyka i krótkie łańcuchy dostaw

Portal dlahandlu.pl opisuje, że – zgodnie z zapewnieniami Dino – fundamentem modelu biznesowego sieci są krótkie łańcuchy dostaw. Spółka posiada w kraju własne centra dystrybucyjne oraz flotę transportową. Takie zaplecze umożliwia częste dostawy do sklepów.

Taki model ma pozwalać na szybsze uzupełnianie asortymentu oraz większą kontrolę nad jakością i kosztami. Produkty trafiają najpierw do centrów logistycznych, a następnie są rozwożone do ponad 3 tys. placówek sieci w całej Polsce.

Mięso pod pełną kontrolą?

Szczególną rolę w strukturze Dino odgrywa segment mięsny. Mięso i wędliny oferowane w sklepach pochodzą z zakładów Agro-Rydzyna. To spółka w całości należąca do Grupy Dino Polska. Zakład w Kłodzie działa od 1992 r., w ostatnich latach został zmodernizowany.


Rewolucja na półkach Lidla. Wszystko na czerwono, klienci zdziwieni

Grupa inwestuje także w rozwój mocy przetwórczych. W Jastrowiu powstał nowy zakład produkcji świeżego mięsa o powierzchni 6,7 tys. mkw., z docelową zdolnością przetwarzania do 10 tys. półtusz wieprzowych dziennie. Dzięki własnemu przetwórstwu Dino kontroluje cały łańcuch, od uboju po dostawę do sklepu.

Skąd pochodzą owoce i warzywa?

W przypadku owoców i warzyw sieć informuje, że jakość jest weryfikowana już na etapie wyboru dostawców. Produkty trafiają do centrów dystrybucyjnych m.in. w:


Krotoszynie,
Jastrowiu,
Rzeszotarach,
Łobzie,
Sieroniowicach,

a następnie do poszczególnych marketów.


Albo porozumienie, albo strajk. Spór z Dino wchodzi w etap mediacji

Portal dlahandlu.pl podaje, że w sezonie Dino stawia na współpracę z polskimi rolnikami i grupami producenckimi. Dotyczy to takich produktów, jak m.in.:


jabłka,
truskawki,
kapusta.

Poza sezonem część asortymentu jest importowana. Dotyczy to zwłaszcza owoców, których nie uprawia się w Polsce, jak cytrusy czy banany.

Dalsza rozbudowa własnego zaplecza

Sieć Dino zapowiada dalszą rozbudowę własnego zaplecza logistyczno-produkcyjnego. Kontrola nad przetwórstwem mięsa, własne centra dystrybucyjne oraz współpraca z krajowymi dostawcami mają umożliwiać utrzymanie stabilnej jakości i konkurencyjnych cen przy rosnącej liczbie sklepów.


Od 4 marca w Dino za 95 groszy. Polacy ruszą po kultowy hit z dzieciństwa


Inwestorzy przeceniają Dino? Majątek właściciela zmalał o 15 procent