Oba półfinały WTA 1000 w Miami są już za nami! W pierwszym z nich Coco Gauff pokonała 6:1, 6:1 Karolinę Muchovą. W drugim natomiast Aryna Sabalenka mierzyła się z Jeleną Rybakiną i choć momentami było bardzo ciekawie, to jednak od początku do końca Białorusinka kontrolowała to spotkanie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tak Aryna Sabalenka podsumowała Jelenę Rybakinę tuż po wygranej w Miami

Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 na jej korzyść, a w drugiej poradziła sobie jeszcze lepiej, wygrywając 6:3. Tym samym dołączyła do Gauff w wielkim finale. Tuż po spotkaniu Sabalenka została zapytana o Rybakinę i nie szczędziła wyjątkowo pozytywnych słów na jej temat. — Przede wszystkim bardzo podoba mi się nasza rywalizacja — zaczęła.

— To niesamowita zawodniczka, która zawsze zmusza mnie do maksymalnego wysiłku. Z nią trzeba grać na najwyższym poziomie. Właśnie dlatego udało mi się dziś zagrać tak dobrze. Myślę, że zrobiłam wszystko, co trzeba. Ona grała świetnie. Ale myślę, że bardzo ją zmotywowałam. Jestem dumna z tego zwycięstwa — kontynuowała.

— To zawsze trudne fizycznie i psychicznie starcia. Cieszę się z kolejnego zwycięstwa z nią — zakończyła liderka rankingu WTA. W krótkiej rozmowie w stacji Canal+ padło też pytanie o serwis jej, a Kazaszki. — Dzisiaj być może mój serwis działał lepiej. Ale całościowo, nie jestem pewna, to trudne pytanie. To zależy, myślę, że obie jesteśmy w tym dobre — przyznała wówczas.