Mecz na Stadionie Narodowym nie zaczął się po myśli drużyny Jana Urbana. Mimo niezłego początku to Albania schodziła na przerwę z prowadzeniem po trafieniu Arbera Hoxhy, który wykorzystał fatalny błąd Jana Bednarka.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sygnał do odrabiania strat dał w drugiej połowie właśnie napastnik FC Barcelona, zdobywając bramkę na 1:1. Dziesięć minut później na 2:1 trafił natomiast Piotr Zieliński. Jak się okazało, gol pomocnika Interu Mediolan zagwarantował Biało-Czerwonym awans.
Po końcowym gwizdku kamery dostrzegły szklące się oczy doświadczonego napastnika. Dla Lewandowskiego, który na PGE Narodowym strzelił już dziesiątki bramek, potyczka z Albanią mogła być ostatnią rozgrywaną na tym obiekcie. Trudno powiedzieć czy po mundialu, nawet jeśli Polska ostatecznie na niego pojedzie, 37-latek zdecyduje się kontynuować grę w kadrze.
Robert Lewandowski po meczu z AlbaniąCredit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus / NEWSPIX.PL / newspix.pl
Świadczyć mogą o tym choćby słowa napastnika wypowiedziane na antenie TVP Sport po zakończeniu czwartkowej potyczki. — Zawsze czułem się tutaj wyjątkowo, a nie wiadomo, kiedy rozegramy na tym stadionie kolejne spotkanie. Później jest Liga Narodów i ewentualne eliminacje, ale nie sięgam tak daleko, bo nie wiem, co przyniesie przyszłość — ocenił.
Szczere wyznanie Roberta Lewandowskiego po meczu Polska — Albania
— Dlatego doceniam każdy mecz, każdą minutę i bramkę na Stadionie Narodowym, bo zdaję sobie sprawę, w jakim wieku jestem. Wyrzuciłem z siebie tę presję, którą sam na siebie nakładałem przez lata i może dlatego te emocje bardziej we mnie buzują. Ludzki aspekt piłki nożnej jest dla mnie ważny i staram się z niego czerpać — wyznał Lewandowski.
Już wkrótce Biało-Czerwonych i samego „Lewego” czeka decydujące starcie o wyjazd na MŚ 2026. Spotkanie o awans na mundial przeciwko Szwecji odbędzie się 31 marca. Początek o godz. 20.45. Relację na żywo będzie można śledzić w Przeglądzie Sportowym Onet.