Fot. expressen.se
„Mamy nową drużynę narodową. Biały dym unosi się nad Walencją” – pisze w felietonie w „Expressen” Noah Bachner, podkreślając „mistrzowską klasę” Grahama Pottera. Chwali selekcjonera za to, jak odmienił zawodzący w ostatnich miesiącach zespół.
Bachner przypomina przegrany przez Szwedów baraż z Polakami, w marcu 2022 r. w Chorzowie. „90 minut meczu z Polską dzieliło naszą reprezentację od mistrzostw świata. Ale potem okazało się to katastrofą. I tak było od tamtej pory (…) To było takie chore. Bo nasza reprezentacja nie jest taka zła, a nasi najlepsi zawodnicy nie są tacy słabi” – podkreślał.
W czwartkowy wieczór w Walencji Szwedom wychodziło niemal wszystko. „Wyglądało to zbyt łatwo. Gyokeres w końcu wcielił się w samego siebie i zagrał jeden z najlepszych występów w reprezentacji Szwecji w historii” – czytamy. „Teraz czeka nas kluczowy mecz z Polską. W Sztokholmie, w blasku jupiterów, a bilety na mistrzostwa świata są już na wyciągnięcie ręki” – dodaje.
W „Expressen” Polskę nazwano „nieprzewidywalną”, „ze swoim gigantem Robertem Lewandowskim”. „Szykuje się wieczór jak z horroru” – oto wniosek przed zaplanowanym na 31 marca finałem.