Skrzydłowy FC Barcelony musiał przedwcześnie zakończyć udział w towarzyskim meczu Brazylii z Francją. W przerwie spotkania zgłosił dyskomfort mięśniowy, co natychmiast zapaliło czerwone światło w sztabie medycznym w Barcelonie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Sytuację na pomeczowej konferencji prasowej potwierdził selekcjoner Brazylijczyków, Carlo Ancelotti. Włoski szkoleniowiec, cytowany między innymi przez Fabrizio Romano, wyjaśnił: — Raphinha grał dobrze… ale potem poczuł problem z mięśniem. W rozmowie z agencją EFE trener dodał, że zmiana była podyktowana czystą ostrożnością, a zawodnik przejdzie wkrótce szczegółowe badania.

Oczekiwanie na diagnozę

Sztab medyczny Barcelony pozostaje w stałym kontakcie z brazylijską federacją. Najbliższe godziny będą kluczowe dla ustalenia dokładnej skali problemu. Badania wykażą, czy skończy się jedynie na niegroźnym przeciążeniu mięśnia, czy też doszło do naderwania włókien, co wiązałoby się z przymusową pauzą.

Najgorszy moment dla Flicka

Ewentualna absencja Brazylijczyka to ogromny kłopot dla Hansiego Flicka. Szkoleniowiec Barcelony staje właśnie przed decydującym miesiącem, który zdefiniuje cele na ten sezon. Raphinha wyrósł w ostatnich tygodniach na główny motor napędowy ofensywy zespołu.

Kalendarz nie zostawia marginesu błędu. Tuż po przerwie reprezentacyjnej Barcelonę czekają niezwykle ważne, bezpośrednie starcia z Atletico Madryt. Najpierw w rozgrywkach La Ligi, a następnie w Lidze Mistrzów.