W 2019 r. na tyłach warszawskich kamienic przy ul. Nowy Świat 18/20 powstał mural upamiętniający Korę, legendarną wokalistkę zespołu Maanam, która zmarła 28 lipca 2018 r. w wieku 67 lat. Dzieło było wpisane w część akcji „Kobiety na mury” organizowanej przez „Wysokie Obcasy”.
Autorem niezwykłego malowidła jest Bruno Althamer, który stworzył kompozycję wyjątkową – portret Kory został bowiem wkomponowany w przestrzeń tak, by współgrał z rosnącym obok kasztanowcem. Dzięki temu mural zmienia się wraz z porami roku, a wiosną – gdy drzewo kwitnie – miejsce to przyciąga tłumy mieszkańców i turystów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Zniszczyli mural Kory. Kamil Sipowicz reaguje: ktoś pijany się do niego przyczepił
To właśnie teraz, gdy spacerowicze najchętniej odwiedzają to symboliczne miejsce pamięci, natknęli się na szokujący widok. Na twarzy legendarnej wokalistki pojawił się czarny bohomaz, który zniszczył estetykę pracy i wywołał falę komentarzy w mediach społecznościowych. Dla wielu osób był to nie tylko akt wandalizmu, ale także brak szacunku wobec jednej z najważniejszych postaci polskiej kultury.
Właśnie dlatego zniszczenie wizerunku artystki na muralu wywołało tak duże emocje. Jednak Kamil Sipowicz w rozmowie z Plejadą studzi nastroje i nie dopatruje się w tym celowego działania przeciwko Korze.
To przykre, oczywiście, ale myślę, że ten mural nie tyle komuś przeszkadzał, co raczej ktoś pijany się do niego przyczepił i to zrobił. W okolicy są lokale, więc najpewniej po prostu sobie tam coś namalował, nawet nie wiedząc dokładnie, co to jest. Nie sądzę, żeby było to działanie zamierzone. Niestety są tam lokale takie, a nie inne, pijani się tam kręcą i tak się może zdarzyć
— mówi ze spokojem Kamil Sipowicz.
Renowacja muralu zapewne będzie możliwa, jednak wymaga czasu i odpowiednich środków finansowych. Mąż Kory nie przypuszcza jednak, by miasto samo zajęło się tym tematem. Jest jednak inny plan.
Nie sądzę, żeby miasto samo z siebie zajęło się tą sprawą, więc ja zadzwonię do Bruno Althamera, który malował mural i poproszę go, żeby to zreperował. Niestety, tak czasem też jest w Polsce, ale powtarzam, że nie doszukuję się w tym niczego intencjonalnego, po prostu ktoś zapewne miał umysł zamroczony alkoholem. Mural na pewno przetrwa
— powiedział Plejadzie mąż zmarłej artystki.
Kora i Kamil Sipowicz (2012 r.)Andras Szilagyi / MW Media
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.