Paulina Wójtowicz, Medonet.pl: Pracowała pani jako psycholog na Grenlandii. Jak do tego doszło?
Aleksandra Matuszek: Od ośmiu lat mieszkam i pracuję w Danii. System, przynajmniej w sektorze publicznej ochrony zdrowia, jest tak skonstruowany, że jeśli pracownik ma życzenie popracować na Grenlandii, pracodawca nie może mu tego zabronić. Byliśmy z mężem, który jest lekarzem, bardzo ciekawi, jak wygląda tam psychiatria, a przy okazji zawsze chciałam zobaczyć wieloryby w naturalnym środowisku. Pomyśleliśmy więc, że to świetna okazja, by czegoś się nauczyć, doświadczyć nowego i pokazać dzieciom inny obraz przyrody. Spędziliśmy tam trzy miesiące.
Trafiła pani do szpitala w Nuuk?
Tak, ponieważ tam działa jedyny na Grenlandii oddział psychiatryczny. Liczy 12 łóżek, więc trafiają tam pacjenci, którzy potrzebują pilnej pomocy i izolacji pod stałą obserwacją medyczną.
Co to byli za pacjenci?
Wskazaniem do hospitalizacji było to, czy dana osoba jest zagrożeniem dla siebie lub innych — oczywiście dotyczy to przyjęć bez zgody. Najczęściej były to więc osoby z psychozą i schizofrenią w ostrej fazie. Ja pracowałam przede wszystkim z pacjentami, którzy trafiali do szpitala z objawami psychotycznymi. W trakcie leczenia i terapii ich stan się stabilizował i mogli opuścić oddział. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak radzą sobie osoby potrzebujące pomocy psychologicznej, ale mieszkające poza stolicą?
Trzeba mieć na uwadze to, jak Grenlandia jest usytuowana i jak ogromna jest odległość między miejscowościami. Nie ma dróg, więc transport odbywa się zazwyczaj drogą morską albo powietrzną. To ogromne utrudnienie dla osób, które potrzebują pomocy — są uzależnione od transportu medycznego, a do tego muszą być wskazania. W osadach (wioskach) mogą udać się do punktów medycznych, w których dyżuruje pielęgniarka, rzadziej lekarz. Pozostają jeszcze konsultacje online.
To niewiele jak na kraj, który ma jeden z najwyższych wskaźników samobójstw na świecie. Z czego, pani zdaniem, wynika tak słaba kondycja psychiczna Grenlandczyków?
Wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze, pozycja geograficzna. Tam naprawdę czuć odizolowanie od reszty świata, zależność od natury, dni i noce polarne. Po drugie, traumy międzypokoleniowe. Chodzi tu zarówno o przeszłość kolonialną, jak i nadużycia seksualne oraz przemoc w rodzinach. Po trzecie, choć jest to bezpośrednim skutkiem poprzednich czynników, jest duży problem z uzależnieniami, szczególnie od alkoholu, ale i narkotyków. Niektóre stany psychotyczne, z którymi miałam do czynienia w szpitalu, były wywołane lub spotęgowane właśnie zażyciem substancji psychoaktywnych. To być może sposób radzenia sobie z problemami, szczególnie w osadach, gdzie o zdrowiu psychicznym wciąż mówi się mało, a zaburzenia tej natury przez lata były tematem tabu.
Aleksandra Maruszek: Grenlandia w krótkim czasie przeszła ogromną transformacjęArchiwum prywatne
Czy to możliwe, że problem pogłębia kulturowa destabilizacja?
Na pewno ma na niego wpływ. Pamiętajmy, że Grenlandia w krótkim czasie przeszła ogromną transformację. Bardzo dobrze widać ją w Nuuk, które jest nowoczesnym miastem z dostępem do usług i towarów. Pamiętam, że gdy wyjeżdżaliśmy tam, znajomi, którzy byli w Nuuk kilka lat wcześniej, radzili nam, byśmy spakowali ulubione napoje, przekąski, słodycze, bo w sklepach tam są niedostępne. Okazało się, że było to zupełnie niepotrzebne, bo wszystko można było dostać od ręki, choć ceny były wyższe niż na kontynencie. Przy czym, powtórzę, to domena stolicy, nie mniejszych miejscowości, które faktycznie są często odizolowane od wielu dóbr.
Zmiana mentalności to proces. Trzeba czasu, by przyzwyczaić się do tego, co nowe, szczególnie w warunkach izolacji i zanurzenia we własnej kulturze. Nowoczesność zwykle podważa ugruntowane normy, może wpływać na postrzeganie ról społecznych czy utrzymywanie więzi społecznych. To rzutuje na kwestie tożsamości.
To dlatego najwięcej prób samobójczych notuje się w grupie młodych ludzi? Bo u nich ta tożsamość dopiero się kształtuje?
Wysoki wskaźnik prób samobójczych wśród młodych ludzi w Grenlandii może wynikać z wielu nakładających się czynników. Okres dorastania to czas intensywnego kształtowania tożsamości, a w małych, izolowanych społecznościach presja kulturowa, ograniczone perspektywy edukacyjne i zawodowe oraz trudności w odnalezieniu własnego miejsca mogą nasilać poczucie bezradności. W części mniejszych miejscowości, gdzie nadal silnie obecne są tradycje łowieckie i wyraźny podział ról społecznych, młodzi ludzie dorastają w określonym modelu oczekiwań wobec kobiet i mężczyzn, a konfrontacja z bardziej zróżnicowanymi wzorcami życia może rodzić wewnętrzne napięcie.
Istotną rolę odgrywać mogą również czynniki historyczne i społeczne, w tym międzypokoleniowe skutki kolonializmu, przymusowych zmian społecznych oraz problemów rodzinnych. Ograniczony dostęp do specjalistycznej pomocy psychologicznej dodatkowo może utrudniać wczesną interwencję. W środowisku, w którym samobójstwa występują relatywnie często, może dochodzić do zjawiska stopniowej normalizacji tego zachowania, co zwiększa podatność młodych osób w kryzysie na postrzeganie go jako jednej z możliwych reakcji na cierpienie.
Aleksandra Matuszek: jednym z pierwszych wydarzeń, którym przyszło mi się przyglądać, był konkurs na to, kto szybciej złowi fokęArchiwum prywatne
Wchodząc do tak odmiennej pod względem kulturowym społeczności, wiele osób przeżywa szok. Pani też tego doświadczyła?
Wspomniałam, że jechałam tam poprzyglądać się wielorybom i zachwycić przyrodą. Tymczasem jednym z pierwszych wydarzeń, którym przyszło mi się przyglądać, był konkurs na to, kto szybciej złowi fokę. Zawody te są częścią obchodów Ullortuneq — Dnia Narodowego Grenlandii. Foki z morza wyławiano i od razu przenoszono na plac, gdzie były oskórowywane. Do tego niektóre ich wnętrzności były spożywane na miejscu. Później złowiono wieloryba i po Nuuk chodziło mnóstwo ludzi, niosących w siatkach jego mięso.
Początkowo czułam wewnętrzny sprzeciw, przecież powinniśmy chronić te zwierzęta. Było mi bardzo trudno na to patrzeć i zaakceptować, że to część ich kultury i życia. Polują na zwierzęta nie dla zabawy, ale dla pożywienia. Poza tym mają naprawdę duży szacunek do przyrody. Niemniej, było to trudne doświadczenie i zajęło mi dobrych kilka tygodni, by to przetrawić, przypominając sobie ciągle, że to ja jestem tam gościem.
Właśnie, jak traktowali panią mieszkańcy? Mieli dystans, jak do „obcego”?
To bardzo ciekawe, ale zupełnie nie. Gdy tam jechałam, obawiałam się, że mój duński będzie niewystarczający, że nie dogadam się z pacjentami czy współpracownikami. Tymczasem fakt, iż nie jestem Dunką, w zasadzie mi pomógł. Tak jak wspominałam, zdarza się, że Grenlandczycy, ze swoją kolonialną przeszłością, czują niechęć do Duńczyków. Paradoksalnie było mi więc łatwiej zbliżyć się do niektórych pacjentów, choć nadal wyzwaniem była rozmowa o emocjach.
Trudno im mówić o tym, co czują?
I tak, i nie. Grenlandczycy są dość otwartym narodem. Nie jest niczym niezwykłym, że zapraszają obce osoby na uroczystości rodzinne. Jednak z moich obserwacji wynika, że trudno jest mówić o emocjach. Czasami zdarzało się, że potrzebowałam zapytać kolegów z oddziału o nazwę konkretnej emocji i otrzymywałam kilka różnych odpowiedzi i było to tematem krótkiej dyskusji.
MedonetPRO OnetPremiumMedonet
To, co powiedziała pani o kryzysie tożsamości, jest znaczące w kontekście obecnej sytuacji politycznej. Jak Grenlandczycy czują się, gdy świat dyskutuje, do kogo powinni należeć?
Myślę, że faktycznie mogą czuć się jak obiekt, którym ktoś chce się z kimś wymienić i uderza to w poczucie niezależności, może też odnawiać dawne traumy. Chcieliby odciąć się od Danii, ale nie są na to gotowi, przede wszystkim ekonomicznie.
Przychodzi mi do głowy metafora dziecka, które z jednej strony chce się uniezależnić od rodziców, z drugiej wie, że jednak coś od nich otrzymało, a do tego nie ma jeszcze wystarczająco zasobów, by poradzić sobie samodzielnie. I jednocześnie tkwi w sytuacji, w której coś dzieje się zupełnie poza nim, nie uwzględniając jego zdania, potrzeb, emocji. To może rodzić frustrację.
Aleksandra Matuszek — psycholog kliniczny. Studia ukończyła na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu, a doświadczenie zawodowe zdobywałam w placówkach zdrowia psychicznego w Polsc, Danii, Grenlandii i Norwegii.
Ukończyła szkolenie w zakresie psychoterapii osób z diagnozą schizofrenii oraz The Maastricht approach. Pracowała również w podejściu Otwarty Dialog, którego zagadnieniami zajmowała się także badawczo. Ukończyła podstawowe szkolenie EMDR.
Obecnie jest w trakcie 5-letniego szkolenia terapeutycznego w podejściu psychodynamiczno-systemowym, a także szkoli się w terapii poznawczo-behawioralnej.
W razie myśli samobójczych w tych instytucjach można uzyskać pomoc:
1
22 628 52 22 (dostępny od poniedziałku do piątku w godzinach 18:00 — 21:00)
2
Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”: 800 12 00 02 (czynny całą dobę)
3
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111 (czynny cały tydzień, 12:00-2:00)
4
Telefoniczne Centrum Wsparcia: 800 70 2222 (czynny całą dobę)
5
Fundacja ITAKA — Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych prowadzi też: 800 080 222 — Całodobową, bezpłatną infolinię dla dzieci i młodzieży, rodziców oraz nauczycieli
6 Fundacja „Twarze depresji” — bezpłatne, zdalne konsultacje psychologiczne dla dzieci i młodzieży, osób dorosłych w stanie kryzysu psychicznego, osób chorych onkologicznie i ich rodzin, kobiet w ciąży i po porodzie — zapisy na https://twarzedepresji.pl/pomocpsychologiczna/ Także konsultacje psychologiczne i psychiatryczne dla obywateli Ukrainy w języku ukraińskim i rosyjskim — zapisy na: https://twarzedepresji.pl/ukraina/ 7 Mailowe wsparcie psychologiczne Lambdy Warszawa: poradnictwo@lambdawarszawa.org 8 Lista psychologów i psycholożek rekomendowanych dla osób LGBT+ przez Kampanię Przeciw Homofobii: https://kph.org.pl/kontakt/ 9 Mailowe wsparcie dla chrześcijan LGBTQ „Wiara i tęcza”: wsparcie@wiaraitecza.pl.
Treści z serwisu Medonet mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.