Piątek był drugim i ostatnim dniem spotkania ministrów G7 w dawnym opactwie Vaux-de-Cernay, kilkadziesiąt kilometrów od Paryża. Grupę tworzy siedem państw, będących największymi rozwiniętymi gospodarkami i demokracjami na świecie — Francja, Japonia, Kanada, Niemcy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Włochy. W pracach G7 uczestniczy też Unia Europejska. Francja zaprosiła na spotkanie także szefów dyplomacji m.in.: Ukrainy, Arabii Saudyjskiej, Brazylii i Indii.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak donosi portal Axios, w pewnym momencie Wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas zadała pytanie reprezentującemu USA Marcowi Rubio, kiedy jego kraj „weźmie się twardo za Rosję”.

Rubio zareagował ostro: — Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zakończyć wojnę. Jeśli uważasz, że możesz zrobić to lepiej, proszę bardzo. Ustąpimy — odpowiedział stanowczo na pytanie Estonki.

Kłótnia przedstawicieli USA i UE. „Na oczach sojuszników”

Według świadków wywołało to wyraźne poruszenie wśród pozostałych uczestników. Wymiana zdań odbyła się na oczach sojuszników, co tylko podkreśliło skalę napięcia między USA a częścią Europy.

Kallas próbowała zwrócić uwagę, że Europa oczekuje od Waszyngtonu bardziej zdecydowanych działań wobec Moskwy, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie. Rubio uznał jej słowa za niesprawiedliwą krytykę i sugestię, że USA nie robią wystarczająco dużo. Źródła obecne na sali twierdzą, że ton Rubio był wyraźnie defensywny i pełen frustracji. Kallas miała argumentować, że Rosja wciąż eskaluje działania, a Zachód nie może sobie pozwolić na słabość.

Rubio odpowiedział, że Stany Zjednoczone ponoszą największy ciężar wsparcia Ukrainy i nie zamierzają przyjmować pouczeń od Europy. Wymiana zdań była tak ostra, że część ministrów próbowała szybko zmienić temat, by uniknąć dalszej eskalacji. Cała sytuacja została odebrana jako symbol rosnącej nieufności między USA a europejskimi partnerami.

Europejscy dyplomaci od dawna obawiają się, że Waszyngton zaczyna traktować inne konflikty jako ważniejsze kosztem Ukrainy. Rubio natomiast sugerował, że Europa nie docenia amerykańskiego wysiłku i sama powinna zrobić więcej.