Tłumy na gdańskim stadionie i walka o najlepsze okazy – trwa Festiwal Roślin, który w ten weekend (28-29 marca) łączy ofertę dla kolekcjonerów z bogatym asortymentem ogrodowym na start sezonu. Nie trzeba być profesjonalnym kolekcjonerem, by w ten weekend urządzić własną dżunglę lub ogród marzeń. Festiwal Roślin w Trójmieście od początku dnia przyciąga ofertą dostępną na każdą kieszeń i poziom zaawansowania tysiące osób. Wstęp jest bezpłatny, ale ze względu na ogromny popyt, warto pojawić się na miejscu jak najszybciej, by nie przegapić najlepszych okazji cenowych. Festiwalową dżunglę odwiedzać można w sobotę i niedzielę od godz. 8 do 18.
Dla początkujących i kolekcjonerów
Festiwal Roślin – więcej, niż można się spodziewać
jest wyjątkowo atrakcyjny – zdecydowanie warto wziąć w nim udział
0%
raczej atrakcyjny – chętnie bym się wybrał/wybrała
25%
neutralny – nie mam wyrobionej opinii
50%
mało atrakcyjny – nie zachęca mnie do udziału
25%
zupełnie nieatrakcyjny – nie widzę w nim żadnej wartości
0%
Polsat Plus Arena Gdańsk po raz kolejny zamieniła się w zieloną dżunglę. Festiwal Roślin – wydarzenie, które od kilku lat cyklicznie odwiedza Pomorze – wrócił w ten weekend do Trójmiasta i znów przyciągnął imponującą liczbę odwiedzających. Już ok. godz. 8 przed stadionem ustawiały się pierwsze kolejki.
To żaden przypadek: doświadczeni bywalcy wiedzą doskonale, że wczesne przybycie daje największe szanse na przejrzenie ekspozycji bez tłoku i wybranie najciekawszych okazów, zanim najlepsza część oferty trafi do cudzych toreb. W praktyce jednak nawet ci, którzy pojawili się później, nie mieli powodów do narzekań, bo wystawcy zadbali o to, by rośliny prezentowały się w bardzo dobrej kondycji.
Trudno jednoznacznie ocenić, czy frekwencja w br. przebije poprzednie edycje, można jedynie podejrzewać, że tak będzie. Pandemia roślinnego szału, która ogarnęła Polskę kilka lat temu, może i nieco przygasła, ale wcale nie oznacza odpływu zainteresowanych. Zmienił się raczej charakter tej pasji – stała się bardziej świadoma i selektywna. Zamiast kupowania czegokolwiek zielonego, roślinomaniacy coraz częściej wiedzą, czego szukają i są gotowi czekać na odpowiedni okaz tygodniami, a nawet miesiącami.
Dla początkujących i kolekcjonerów
Jednak Festiwal Roślin to jedno z tych wydarzeń, które z każdą odsłoną zdaje się przyciągać szersze grono i to nie tylko zaprawionych kolekcjonerów polujących na rzadkie gatunki, ale też osoby, które po raz pierwszy na poważnie zainteresowały się zielenią w domu czy ogrodzie. Na stoiskach nie brakuje klasyki w postaci monster, filodendronów, alokazji czy epipremnum, ale tegoroczna oferta powiększyła się wyraźnie o okazy kolekcjonerskie.
Fani monster mogą przebierać wśród egzemplarzy o różnobarwnych wariegacjach i efektownych perforacjach liści – dokładnie tych, na które poluje się latami, śledząc zagraniczne sklepy i grupy wymiany. Nie zabrakło też bogatego wyboru roślin wiszących, które w ostatnich sezonach zdobywają coraz więcej zwolenników. Festiwal Roślin to jedna z nielicznych okazji, by zamiast przepłacać za przeciętne egzemplarze w marketowych doniczkach, sięgnąć po coś z wyższej półki – rzadkie, starannie wyhodowane rośliny, których próżno szukać w standardowym sklepowym asortymencie.
Ceny, jak co roku, miały być niższe niż internetowa konkurencja z ofertami startującymi od 5 zł. Za fenomenem festiwalowych cen stoi prosta zasada – żadnych pośredników. Rośliny trafiają do Gdańska bezpośrednio od hodowców, co skraca łańcuch dostaw do minimum i przekłada się wprost na to, co widać na metkach. Sadzonki zaczynają się od 5 zł, solidniejsze okazy mieszczą się w przedziale od 50 do 200 zł, a przy stoiskach nie brakuje zestawień z cenami z marketów budowlanych i sieciowych sklepów ogrodniczych.
Festiwal trwa jeszcze dziś do godz. 20 oraz jutro w godz. 10-18. Wstęp jest bezpłatny.
Festiwal Roślin – więcej, niż można się spodziewać
Oferta Festiwalu to jednak znacznie więcej niż same rośliny. Swoje miejsce w hali znalazły modne doniczki, dekoracyjne osłonki, ekologiczne nawozy, wysokiej jakości podłoża i pełna gama akcesoriów pielęgnacyjnych, a dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z zielenią – książki, poradniki i gotowe zestawy startowe.
Na miejscu można też zjeść coś słodkiego. Mimo że z godziny na godzinę robi się coraz tłoczniej, przestrzeń Polsat Plus Arena Gdańsk pozwala zachować komfort i swobodnie oglądać ekspozycję, a hala jest na tyle duża, że tłok nie przytłacza. Obsługa przy kasach przebiega sprawnie, a płacić można gotówką, kartą lub Blikiem.