Do basenu na Polance Redłowskiej można było wejść albo zadać szyku skacząc z 10-metrowej wieży.

Odkryte baseny często kojarzą się z filmami, których akcja osadzona jest w skąpanych słońcem latach 60., 70. czy 80., gdzie życie toczy się wokół miejskiej pływalni, a letnie dni upływają na skokach do wody i opalaniu na betonowych trybunach. Jak było w Trójmieście? Czy nad Bałtykiem również istniała taka kultura odkrytych basenów?

zdecydowanie tak, brakuje alternatywy dla zatłoczonych plaż
68%

raczej tak, przydałby się chociaż jeden taki nowoczesny obiekt
13%

raczej nie, dostęp do morza i plaż jest wystarczający
7%

zdecydowanie nie, w naszym klimacie to zbędna inwestycja
12%

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu mieszkańcy Trójmiasta mogli korzystać z odkrytych basenów. Nie było ich jednak wiele – nadmorskie położenie sprawiało, że naturalnym wyborem pozostawały plaże i kąpieliska w Zatoce Gdańskiej.Polanka Redłowska w Gdyni – kultowy trójmiejski basen

Najbardziej znanym i do dziś wspominanym obiektem była pływalnia na Polance RedłowskiejMapka w Gdyni. Powstała pod koniec lat 40. XX w. i szybko stała się jednym z najpopularniejszych miejsc letniego wypoczynku. Basen zasilany wodą morską, z charakterystyczną 10-metrową wieżą do skoków i pełnym zapleczem, przyciągał tłumy mieszkańców.

Dla wielu był alternatywą dla zatłoczonych plaż – bardziej uporządkowaną i „miejską”. Z czasem jednak obiekt podupadł i ostatecznie zniknął z krajobrazu Gdyni, pozostając dziś przede wszystkim we wspomnieniach starszych mieszkańców.

Od kilku lat trwa dyskusja, w jaki sposób zagospodarować teren po dawnym basenie. W 2023 r. po konsultacjach z mieszkańcami miasto przedstawiło koncepcję projektu, który zakłada pozostawienie terenu ogólnodostępnego i zielonego.

Na terenie gruzowiska po dawnych basenach będą wytyczone ścieżki, postawione ławy i zagospodarowana zieleń. Będzie także pagórek z widokiem na morze.


Polanka Redłowska zmieni się. Ale krok po kroku
Polanka Redłowska zmieni się. Ale krok po kroku

Kąpieliska na Opływie Motławy – „baseny” w Gdańsku

Z kolei Gdańsk nigdy nie doczekał się odkrytego basenu o skali gdyńskiej Polanki Redłowskiej. Tutaj funkcjonowały obiekty o nieco innym charakterze – na pograniczu kąpieliska i pływalni.

Przykładem był obiekt w rejonie Dolnego Miasta, przy stadionie (dzisiejsze okolice stadionu GKS WybrzeżeMapka), gdzie działały kąpieliska na Opływie Motławy.

Powstały w połowie lat 20. XX w. i oferowały wydzielone akweny do pływania, pomosty, wieżę do skoków oraz zaplecze z szatniami i bufetem.

Niewielki basen otwarty w 1929 r. w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu na Dolnym Mieście ("Danziger Neueste Nachrichten", 26 VI 1929).

W 1929 r. dodano basen dla dzieci i młodzieży oraz większy, 50-metrowy dla doświadczonych pływaków. Obiekty działały sezonowo, a opiekę nad bezpieczeństwem i nauką pływania sprawował klub pływacki Neptun.

Po wojnie nadal były miejscem pierwszych polskich zawodów pływackich w Gdańsku, aż do zamknięcia pod koniec lat 50.

Elbląg – ogromny basen alternatywą dla wypoczynku nad morzem

Tu jeszcze mała dygresja. Na tle Trójmiasta ciekawie wypada pobliski Elbląg, gdzie przez lata na ul. Spacerowej działał jeden z największych odkrytych basenów w Europie.

Basen zbudowano w 1934 r., a jego wymiary do dziś pozostają imponujące – 100 m szerokości i aż 230 m długości. Maksymalna głębokość sięgała 3 m, a całość zajmowała niemal 3,5 ha powierzchni.

W czasach, gdy wyjazd nad morze nie był tak oczywisty jak dziś, Elblążanie tłumnie ruszali właśnie tam – z ręcznikami, jedzeniem i całodziennym planem wypoczynku.

Basen w Elblągu przez dekady stanowił centrum życia miejskiego.

Jeszcze w latach 90. obiekt przeżywał oblężenie, jednak z czasem zaczął popadać w ruinę i ostatecznie został zamknięty.

Wróćmy jednak do Trójmiasta. Fakt, że takie miejsca jak odkryte baseny w Gdyni czy w Gdańsku istniały, ale nigdy nie stały się dominującą formą rekreacji, pokazuje, że nad morzem zawsze wygrywała i będzie wygrywać plaża z bezpośrednim dostępem do morza.