Po wyrównanym początku, to gospodarze zanotowali serię 9:0, w której wyróżniał się Anthony Roberts. Straty zmniejszali później Szymon Zapała oraz Kasper Suurorg, ale nie potrafili doprowadzić chociażby do remisu. Z drugiej strony świetnie radził sobie Nemanja Popović. Dzięki akcji Jeremy’ego Roacha po 10 minutach było 26:21. W drugiej kwarcie do ataku włączyli się Przemysław Żołnierewicz oraz Tomasz Gielo, a przewaga wzrosła do 12 punktów. Nowy zawodnik w ekipie z Sopotu, Eric Lockett, doznał kontuzji, co zmniejszało rotację przyjezdnych. Swoje punkty z kolei zdobywał debiutujący Grant Sherfield. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 47:42 po rzucie Kaspra Suurorga. 

Po przerwie zespół trenera Mikko Larkasa zanotował rewelacyjną serię 0:15 i już po trójce Kenny’ego Goinsa wychodził na prowadzenie. Po akcji Paula Scruggsa mieli już 10 punktów przewagi. Dopiero po pięciu minutach przerwał to Przemysław Żołnierewicz. Sopocianie byli rozpędzeni w ataku, a po zagraniu Kaspra Suurorga różnica wzrosła aż do 16 punktów. Po 30 minutach było 57:71. W czwartej kwarcie sytuację starał się poprawiać Jovan Novak. Dzięki późniejszej trójce Tomasza Gielo gospodarze przegrywali już tylko ośmioma punktami. Na więcej już rywale nie chcieli pozwolić, dodatkowo w kluczowych momentach trafiali Mindaugas Kacinas oraz Grant Sherfield. Ostatecznie Energa Trefl zwyciężył 96:85.

Najlepszym strzelcem gości był Kasper Suurorg z 18 punktami, 4 zbiórkami i 3 asystami. Przemysław Żołnierewicz zdobył dla gospodarzy 19 punktów i 3 zbiórki.