Saga dotycząca tego, czy Robert Lewandowski przedłuży kontrakt z Barceloną po zakończeniu tego sezonu, trwa już kilka miesięcy. W tym czasie pojawiło się wiele doniesień, że bardzo prawdopodobne jest rozstanie Polaka z Blaugraną, jednak niedawno coraz więcej zaczęło wskazywać na to, że ten etap w karierze Lewandowskiego wcale tego lata nie musi się kończyć.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W ciepłych słowach na temat kapitana reprezentacji Polski wypowiadał się Joan Laporta, który twierdził, że klub chciałby, aby napastnik pozostał w drużynie. W sobotę wieczór pojawiły się sensacyjne doniesienia, które sprawiają, że ten scenariusz staje się coraz bardziej realny.
Hiszpański „Sport” poinformował bowiem, że Barcelona ma zamiar zaproponować Polakowi przedłużenie umowy. Podano także warunki, które stawia klub. Kluczowa ma okazać się również decyzja samego zawodnika.
„Prezydent FC Barcelony, Joan Laporta, zapewniał, że chciałby, aby Robert Lewandowski pozostał w klubie. To gest w stronę napastnika, który postawił na tę drużynę w trudnym momencie, a jego forma wciąż pozostaje znakomita, mimo że obecnie jest mniej wykorzystywany. Dyrekcja sportowa zespołu Barcelony zaproponuje mu roczny kontrakt z istotną obniżką pensji podstawowej oraz wyższymi bonusami uzależnionymi od wyników. To dobra oferta, mająca na celu zatrzymanie go w klubie, jednak ostateczna decyzja będzie należała do samego zawodnika. Kluczowa okaże się w tej sprawie rozmowa z Hansim Flickiem. […] Klub może obniżyć jego stałe wynagrodzenie nawet o niemal 50 proc., wprowadzając jednocześnie bonusy uzależnione od liczby strzelonych goli lub rozegranych meczów, które mogłyby zwiększyć jego całkowite zarobki” — czytamy.
Wyraźnie podkreślono, że ostateczną decyzję podejmie sam Lewandowski, który chce najpierw dowiedzieć się, jaką rolę będzie odgrywał w układance Hansiego Flicka. Hiszpański dziennik podał, że Polak może zaakceptować rolę zmiennika, ale „chce jednak czuć się potrzebny i doceniany”. Istotną kwestią jest fakt, że zawodnik czuje się świetnie w Barcelonie, ale jeśli podpisze kontrakt, to w planie klubu nie jest, aby był on pierwszym wyborem na pozycji napastnika. Do klubu ma zostać sprowadzona bowiem nowa „dziewiątka”. Dodatkowo trzeba mieć na uwadze, że do Polaka mogą spłynąć oferty z innych klubów, które będą znacznie atrakcyjniejsze pod względem finansowym.
Według „Sportu” ostateczna decyzja może zapaść na przełomie kwietnia i maja. Na razie Lewandowski skupia się na starciu ze Szwecją w finale baraży o mistrzostwa świata. Rozpocznie się ono we wtorek o godz. 20.45.