Kibice Formuły 1 przywykli, że po zmianach regulaminowych sporo dzieje się na starcie. Nie inaczej było w GP Japonii, bo kierowcy Mercedesa kompletnie przegapili moment startowy. Na pierwszych metrach Andrea Kimi Antonelli spadł aż na szóste miejsce, a George Russell – czwarte.

Świetnie pierwsze metry rozegrali za to Oscar Piastri i Charles Leclerc. Australijczyk przebił się na prowadzenie, a kierowca Ferrari usadowił się na drugiej lokacie. W przeciwieństwie do poprzednich wyścigów, nie mieliśmy obrazków niczym z gry Mario Kart i nie oglądaliśmy dość sztucznych manewrów wyprzedzania.

ZOBACZ WIDEO: Wszystko jasne. Tyle Termiński musi co roku dopłacać do klubu

Za to Russell wziął się za odrabianie strat. Na dziewiątym okrążeniu dokonał ataku na Piastrim i objął prowadzenie w GP Japonii, ale cieszył się z niego przez chwilę, bo kontra Australijczyka była natychmiastowa.

Kluczowe dla wyścigu były wydarzenia z 22. okrążenia, kiedy to Oliver Bearman rozbił bolid przy próbie wyprzedzania Franco Colapinto. Wypadek kierowcy Haasa wywołał neutralizację zanim pit-stopy odbyli m.in. Andrea Kimi Antonelli i Lewis Hamilton. Obaj kierowcy zyskali na tej sytuacji. – Ależ mieliśmy pecha – skomentował przez radio Russell, który spadł w klasyfikacji za zespołowego kolegę.

Najbardziej poszkodowanym był Piastri, który za sprawą neutralizacji stracił prowadzenie na rzecz Antonellego. Po zjeździe samochodu bezpieczeństwa kierowca Mercedesa tak podkręcił tempo, że Australijczyk nie miał żadnych szans na walkę o zwycięstwo w GP Japonii.

Kibicom pozostało emocjonować się pojedynkiem o najniższy stopień podium. – Tracimy trochę czasu – narzekał Leclerc, który był blokowany przez Hamiltona. Monakijczyk postanowił nie czekać, wziął sprawy w swoje ręce i zaczął nękać kolegę z Ferrari. Ostatecznie 28-latek dopiął swego, ale na bratobójczej walce skorzystał Russell. Brytyjczyk bardzo łatwo wyprzedził Hamiltona.

W samej końcówce Russell podjął się próby wyprzedzenia Leclerca. Jeden z manewrów Brytyjczyka zakończył się powodzeniem, ale kontra rywala z Ferrari była natychmiastowa. Ostatecznie reprezentant Mercedesa nie wywalczył miejsca na podium, co może być dla niego ogromnym rozczarowaniem.

Przekonujące zwycięstwo Antonellego sprawiło, że Włoch w wieku ledwie 19 lat został nowym liderem klasyfikacji generalnej F1. To cios dla Russella, który nie spodziewał się, że z Japonii wyleci jako drugi kierowca Mercedesa.

F1 – GP Japonii – wyścig – wyniki:

Poz.KierowcaZespółCzas/strata 1. Andrea Kimi Antonelli Mercedes 53 okr. 2. Oscar Piastri McLaren +13.722 3. Charles Leclerc Ferrari +15.270 4. George Russell Mercedes +15.754 5. Lando Norris McLaren +23.479 6. Lewis Hamilton Ferrari +25.037 7. Pierre Gasly Alpine +32.340 8. Max Verstappen Red Bull Racing +32.677 9. Liam Lawson Visa Cash App RB +50.180 10. Esteban Ocon Haas +51.216 11. Nico Hulkenberg Audi +52.280 12. Isack Hadjar Red Bull Racing +56.154 13. Gabriel Bortoleto Audi +59.078 14. Arvid Lindblad Visa Cash App RB +59.848 15. Carlos Sainz Williams +1:05.008 16. Franco Colapinto Alpine +1:05.773 17. Sergio Perez Cadillac +1:32.453 18. Fernando Alonso Aston Martin +1 okr. 19. Valtteri Bottas Cadillac +1 okr. 20. Alexander Albon Williams +2 okr. 21. Lance Stroll Aston Martin nie ukończył 22. Oliver Bearman Haas nie ukończył