
Łeba przygotowuje się do sezonu i zapowiada zmiany, które mogą upodobnić nadmorską infrastrukturę do tej, którą znamy z Gdańska. Port Jachtowy ogłosił przetarg na dzierżawę terenów przy wejściach na plażę, a to dopiero początek większych planów.
tak, zawsze podczas plażowania
9%
tak, ale raz na jakiś czas
30%
nie, w takich punktach zawsze jest za drogo
61%
Za zmianami w Łebie stoi Leszek Paszkowski, który objął stanowisko prezesa portu jesienią 2025 r. Wcześniej przez blisko dwie dekady kierował Gdańskim Ośrodkiem Sportu, skąd został odwołany w trybie dyscyplinarnym z powodu „utraty zaufania” ze strony władz Gdańska.
Decyzję tę zaskarżył i – jak sam podkreślał – nie zgadza się z jej uzasadnieniem. Spór sądowy w tej sprawie wciąż trwa, odbyły się już dwa posiedzenia i przesłuchania świadków. Paszkowski formalnie nadal pozostaje pracownikiem GOS i jednocześnie pracuje w Porcie Jachtowym w Łebie.

Leszek Paszkowski, zwolniony dyrektor z Gdańska, został prezesem portu w Łebie
Sprawdzony model z Gdańska
Nowe punkty mają mieć przede wszystkim charakter gastronomiczny i handlowy, ale mają też być miejscem do uprawiania sportu i rekreacji. Jednak największe nakłady inwestycyjne będą oczekiwane w części handlowo-gastronomicznej.
Dzierżawcy będą zobowiązani nie tylko do prowadzenia działalności, ale też do inwestycji w infrastrukturę – zarówno sezonową zabudowę, jak i przyłącza. Przedsiębiorcy będą mieć możliwość prowadzenia działalności do 180 dni w roku.
Nowy kierunek rozwoju nie jest przypadkowy. Leszek Paszkowski odwołuje się do doświadczeń z Gdańska, gdzie taki model zarządzania przestrzenią nadmorską sprawdzał się przez ponad 20 lat kierowania GOS.
– Ten sposób zarządzania sprawdził się w Gdańsku i stosuję go teraz w Łebie, żeby zmienić oblicze tych obiektów – zaznacza Leszek Paszkowski.
Długie umowy zamiast sezonowych budek
Licytacja elektroniczna odbędzie się 1 kwietnia i obejmie lokalizacje przy wejściach na plażę nr 28, 18 i 16. Nowi operatorzy będą mogli liczyć na umowy nawet na siedem lat, z możliwością przedłużenia o kolejne trzy.
To zasadnicza zmiana względem dotychczasowego modelu.
– Te dzierżawy będą długoletnie. Oczekujemy zmiany jakościowej tego, co się w Łebie ma wydarzyć. Krótko mówiąc, oczekujemy ładnej infrastruktury i inwestycji – podkreśla Paszkowski.
Jak zaznacza, dotychczas krótkoterminowe umowy nie dawały przedsiębiorcom przestrzeni do rozwijania bardziej ambitnych projektów.
W planach więcej zmian
Jak zapowiada prezes, przetargi na kolejne punkty plażowe mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie i będą oparte na podobnych zasadach.
To oznacza, że zmiany obejmą nie tylko pojedyncze wejścia na plażę, ale mogą mieć szerszy charakter i wpłynąć na wizerunek całej miejscowości.