Lekarz, który nigdy nie przyjął gwiazdy „50 twarzy Greya”, uważa, że w ostatnich latach mogła ona zdecydować się na kilka subtelnych poprawek. Jego zdaniem bardziej prawdopodobne jest, że Johnson przeszła browpexy, czyli zabieg zapewniający młodszy, wypoczęty wygląd, niż klasyczny lifting — efekt jest bardzo delikatny, a jej linia włosów już wcześniej była wysoko osadzona.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dr McNally wskazał również na możliwość stosowania botoksu, co sugeruje brak widocznych zmarszczek, oraz wypełniaczy w okolicach policzków i ust, które wydają się mu pełniejsze niż wcześniej.

— 36-letnia Dakota na pewno w minimalnym stopniu korzysta ze skutecznej pielęgnacji skóry, by utrzymać jej strukturę i koloryt, ale zabiegi takie jak IPL lub BBL na przebarwienia czy delikatne lasery resurfacingujące zdecydowanie nie są wykluczone — ocenia.