Robert Fico w nagraniu opublikowanym przez słowacką stację TA3 wyraził zdecydowane niezadowolenie wobec działań Komisji Europejskiej i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Premier Słowacji określił obecną sytuację związaną z rurociągiem „Przyjaźń” jako „celowe pogwałcenie” interesów Bratysławy. Według niego Komisja Europejska stosuje „podwójne standardy”, przedkładając interesy Ukrainy ponad dobro państw członkowskich Unii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Fico podkreślił, że Słowacja otrzymała z Brukseli „groźny list” w sprawie działań mających na celu ochronę krajowego rynku paliw, podczas gdy Ukraina — jak przekonywał — dostaje „listy pełne miłości i zrozumienia”. Premier zagroził, że jego kraj nie poprze 20. pakietu sankcji wobec Federacji Rosyjskiej, jeśli Unia Europejska nie wywrze presji na Ukrainę, by ta wznowiła tranzyt rosyjskiej ropy przez rurociąg „Przyjaźń”.
Premier Słowacji stwierdził, że Komisja Europejska nie podjęła żadnych kroków, by prezydent Ukrainy zareagował na problem. Zapowiedział także, że jeśli Bruksela będzie dalej przedkładać interesy Ukrainy nad interesy Słowacji, Słowacja może nie tylko zablokować nowe sankcje wobec Rosji, ale również ponownie przemyśleć swoje stanowisko w sprawie akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
Nie tylko Słowacja. Sprzeciw wyrażają też Węgry
Uszkodzony 27 stycznia w rosyjskim ataku ropociąg Przyjaźń stał się punktem zapalnym w stosunkach między Kijowem a Budapesztem i Bratysławą. Z powodu uszkodzenia wstrzymany został tranzyt rosyjskiej ropy naftowej przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Ukraińskie władze wyraziły gotowość naprawienia ropociągu, ale zastrzegły jednocześnie, że uszkodzenia są poważne, a rurociąg może w każdej chwili zostać ponownie uszkodzony przez Rosję.
Węgry i Słowacja uznały, że Kijów celowo wstrzymał przesył ropy. W odpowiedzi węgierski premier Viktor Orban zablokował unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro na lata 2026 i 2027. Węgry i Słowacja odmówiły także poparcia 20. pakietu sankcji na Rosję. Oba państwa zresztą twierdziły, że posiadają zdjęcia satelitarne dowodzące, że ropociąg nie został uszkodzony. W środę Orban ogłosił, że Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukrainę do czasu wznowienia tłoczenia ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń.