Informacje o powrocie żużlowca do Wybrzeża (startował w Gdańsku w sezonie 2022) dochodziły do nas kilkanaście godzin przed oficjalną informacją. Wszystko stało się jasne, gdy gdańszczanie zaprosili kibiców na prezentację drużyny w Galerii Madison w… języku fińskim. — Zwlekaliśmy z ogłoszeniem transferu Timo, bo chcieliśmy przekazać kibicom dwie dobre informacje jednego dnia. Ostatecznie z tą drugą z powodów technicznych musimy chwilę poczekać — powiedział Kędzielski w rozmowie z polskizuzel.pl, oficjalnym serwisem GKSŻ.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Żużel. Wybrzeże Gdańsk. Tak Mariusz Kędzielski namówił gwiazdę na transfer

— Wychodzę z założenia, że każdy kontrakt musi być racjonalny dla klubu zarówno pod kątem sportowym, jak i finansowym. Sportowo, transfer Timo bronił się w równym stopniu w listopadzie, jak broni się dziś, natomiast nad drugim aspektem musieliśmy trochę popracować — wyjaśnił działacz Wybrzeża.

Lahti „przezimował” z kontraktem warszawskim podpisanym z Pres Grupą Deweloperską Toruń. Szans na występy w drużynie mistrzów Polski nie miał żadnych. Szczęśliwie dla siebie dość szybko doszedł do porozumienia ze swoim byłym pracodawcą. To ważne z punktu widzenia zarówno Wybrzeża, jak i zawodnika. — To nie przypadek, że Timo pojawił się na naszych treningach oraz na środowym sparingu. Szczegóły kontraktu uzgodniliśmy na początku marca, dzięki czemu nasz nowy nabytek szykuje się do sezonu wspólnie z resztą zespołu już od pierwszych jazd w Gdańsku — podkreślił Kędzielski.

Pozyskanie Lahtiego to hit transferowy w Krajowej Lidze Żużlowej. Teraz Wybrzeże, mając jeszcze Jacoba Thorssella, Tima Soerensena czy Krystiana Pieszczka, wydaje się być papierowym faworytem do awansu. Wcześniej skład był na porównywalnym poziomie do kilku innych zespołów. Pierwszym rywalem gdańszczan w KLŻ 2026 będzie Lokomotiv Daugavpils. Mecz odbędzie się 19 kwietnia w ramach drugiej kolejki. W pierwszej (12 kwietnia) Wybrzeże będzie pauzować, bo wyrzucona z rozgrywek została Unia Tarnów.