Do 8. wydziału do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie zostało przekazane zawiadomienie ABW w sprawie „przekroczenia uprawnień przez ustalonych urzędników w związku z dopuszczeniem do czynności osoby, która nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa do zapoznania z materiałami niejawnymi dotyczącymi materiałów klauzulowanych” — przekazał rzecznik lubelskiej prokuratury

Prokuratorzy dokonają „oceny merytorycznej i prawnej okoliczności związanych z zawiadomieniem o przestępstwie” — dodał prokurator Marek Zych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kontrowersje z posiedzeniem BBN. Chodzi o udział Sławomira Cenckiewicza

Sprawa ma związek ze zwołaną przez prezydenta Karola Nawrockiego na 11 lutego br. RBN, która dotyczyła m.in. pożyczki z programu SAFE. W spotkaniu, oprócz głowy państwa, uczestniczyli m.in. premier Donald Tusk oraz marszałkowie Sejmu i Senatu, a także przedstawiciele Kancelarii Prezydenta oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w tym szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

Według wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego Sławomir Cenckiewicz został dopuszczony do niejawnych obrad RBN. W rozmowie z TVN24 powiedział, że była to „jednorazowa decyzja” szefa kancelarii prezydenta.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zwrócił uwagę, że Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowo-administracyjne i „nie może być dopuszczony w żadnym trybie nawet jednorazowej zgody na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności”.

Kancelaria Prezydenta przedstawiła w połowie lutego w tym sporze stanowisko, że wydana Sławomirowi Cenckiewiczowi jednorazowa zgoda na dostęp do informacji zastrzeżonych na tym spotkaniu jest zgodna z prawem. Według KPRP zgoda mieściła się w ustawowych kompetencjach szefa Kancelarii.

W połowie marca Jacek Dobrzyński podał, że ABW skierowała do Prokuratury Krajowej zawiadomienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na udziale w posiedzeniu osoby bez prawa dostępu do informacji niejawnych. Za przekroczenie uprawnień funkcjonariuszowi publicznemu grozi do 3 lat więzienia.