Ubiegły tydzień przyniósł długo wyczekiwany przełom w sprawie, która od kilku lat elektryzowała polskich graczy oraz branżowe media. Firma Valve w końcu odniosła się do zarzutów dotyczących niekorzystnego przelicznika cen na platformie Steam w Polsce oraz wielu innych krajach i wprowadziła nowe wytyczne w sposobie ustalania regionalnych cen gier.
Dotychczasowy system wyceny sprawiał, że koszt w złotówkach poszczególnych produkcji potrafił znacząco odbiegać od tego w euro czy dolarach – i to na niekorzyść rodzimych użytkowników. W skrajnych przypadkach różnice sięgały nawet kilkudziesięciu złotych, co wywoływało krytykę i liczne apele o interwencję.
W odpowiedzi na rosnącą presję, Valve zaprezentowało zaktualizowane wytyczne dotyczące cen Deweloperzy mogą korzystać z trzech modeli ich przeliczania. Są to prosty kurs walutowy, siła nabywcza oraz, domyślna opcja – konwersja wielozmienna, biorąca pod uwagę m.in. kurs walut, siłę nabywczą oraz przewidywane wydatki na rozrywkę. Ta ostatnia metoda budzi jednak obecnie wielkie kontrowersje.
Nadal za drogo?
Choć komunikat Valve został przyjęty jako krok w dobrą stronę, wielu graczy zauważa, że domyślna konwersja wielozmienna wciąż prowadzi do zawyżonych cen gier w Polsce. Według wyliczeń sugerowane ceny w PLN mogą być nawet o ponad 120% wyższe niż te wynikające z modelu opartego wyłącznie na sile nabywczej.
Valve pozostawiło jednak furtkę do dalszych działań. W komunikacie na stronie Steamworks czytamy:
Jeżeli macie opinie lub chcecie zgłosić błąd związany z nowymi narzędziami cenowymi, dajcie nam znać w komentarzach lub wyślijcie nam wiadomość.
Gracze mobilizują się do działania
W odpowiedzi na tę możliwość w sieci pojawiły się wezwania do aktywnego zgłaszania opinii. Jedno z nich opublikowano na koncie MKwadrat Podcast w serwisie X, gdzie zachęcono społeczność do odwiedzania forum Steama, podbijania komentarza użytkownika Kondiq i pozostawienia kilku słów od siebie.
Apelujemy zatem do tego, abyśmy wszyscy zrobili hałas i dali znać, że domyślne sugerowane ceny w PLN (według konwersji wielozmiennej), będące o ponad 120% wyższe od konwersji uwzględniającej siłę nabywczą są BŁĘDEM.
Autor wpisu zaapelował, by gracze jasno zakomunikowali, że obecne sugerowane ceny są błędne i wymagają korekty. Podkreślił również, że z powodu braku dedykowanej kategorii zgłoszeń polscy deweloperzy powinni korzystać z dostępnych narzędzi w panelu Steamworks.
Pod postem szybko zaroiło się od komentarzy użytkowników deklarujących swoje wsparcie i gotowość do działania. Pojawiła się także sugestia, by w sprawę zaangażować polityków, którzy przypisują sobie zasługi za wprowadzenie zmian przez Valve. Autor wpisu przyznał, że początkowo rozważał taki krok, ale ostatecznie z niego zrezygnował, chcąc uniknąć niepotrzebnych napięć.